Reklama
Rozwiń
Reklama

Anioł Polak. Świnie i złe duchy

Drogi Siewco, każdego dnia staram się pamiętać o tym, że błogosławieni są ci, „którzy wprowadzają pokój", ale już nie mogę. Jestem na skraju załamania nerwowego. Tak jak mi poleciłeś, udałem się w ostatnich dniach „na miejsce pustynne", by trochę odpocząć i przemyśleć kilka spraw. Ledwo jednak wyjechałem, a musiałem wracać.
Anioł Polak. Świnie i złe duchy

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Prawi i sprawiedliwi niespodziewanie dla wszystkich postanowili dokończyć swoje reformy. I zaczęło się. Od kilku dni wszyscy skaczą sobie tu do gardeł. Na przemian wyzywają się od najgorszych. Jarosławowi puściły nerwy i do stronników Grzegorza i Ryszarda krzyczy, że są kanaliami. Tamci nie pozostają mu dłużni i prócz ostrych słów wyprowadzają ludzi na ulice. Składają doniesienia do prokuratury. Nastroje próbują tonować Paweł muzyk i zielony Władysław. Coś tam po swojemu kombinuje też Andrzej z Pałacu. A jakby tego było mało, do akcji wkroczyli „rozjemcy" z zagranicy. Straszą, że wyrzucą ów kraj ze wspólnoty.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama