Rz: Jak pan ocenia pomysł Platformy na wprowadzenie jednolitej umowy o pracę, która wchłonie umowy cywilnoprawne?

Arkadiusz Sobczyk: Zwiększenie ochrony zatrudnionych na kontraktach to konieczność, bo taka potrzeba wynika z naszej konstytucji. Rząd wręcz nie może uniknąć tej zmiany.

Kto zyska, a kto straci na tej zmianie?

Zdecydowanie zyskają zatrudnieni na kontraktach. Pytanie, czy stracą pracodawcy. Jeśli obciążenie ich dodatkowymi kosztami wynikającymi z kodeksu pracy przełoży się na ceny, to za te zmiany zapłaci całe społeczeństwo.

Przepisy o działalności gospodarczej pozostaną, będzie więc pokusa ucieczki przed zmianami w ich stronę.

Poszerzenie ochrony wynikającej z kodeksu pracy powinno dotyczyć także prowadzących działalność wyłącznie na rzecz jednego kontrahenta w wymiarze co najmniej 30 godzin tygodniowo, którzy sami nikogo nie zatrudniają.

A co z niemożnością odwołania się do sądu pracy od wypowiedzenia umowy krótszej niż trzy lata?

Biorąc pod uwagę ostatnie orzeczenia TS UE, nie ma podstaw do różnicowania tych umów.