Polska po podpisaniu przez prezydenta Dudę trzech ustaw niszczących niezależność sądów stanie się państwem o ustroju autorytarnym (ten sam skutek będzie miało skierowanie przez prezydenta tych ustaw do dyspozycyjnego wobec PiS Trybunału Konstytucyjnego).
Ta zmiana ustroju nie dokonała się przypadkiem. Była rezultatem precyzyjnego planu powziętego przez Jarosława Kaczyńskiego i realizowanego przez jego obóz polityczny. Jestem przekonany, że wielu współpracowników prezesa, nawet bardzo wysoko postawionych w hierarchii państwowej, nie wiedziało, jakie są jego ustrojowe intencje. Odnoszę wrażenie, że nawet teraz część posłów i senatorów PiS jeszcze nie do końca orientuje się, w czym uczestniczy i jaki model państwa tworzy.