Rz: Wokół Volkswagena wielki szum. Nad firmą zawisło widmo kilkudziesięciomiliardowych odszkodowań z powodu manipulacji pomiarami emisji spalin przez silniki VW. Czy wciąż uważamy Volkswagena za markę niemiecką i symbol niemieckiej solidności?
Leszek Mellibruda: To się zmieniło. Jeszcze kilkanaście lat temu nasze skojarzenia były ściśle związane z pochodzeniem produktu, miejscem jego wytworzenia. Jednak dzisiaj, m.in. dzięki internetowi, potencjalny nabywca samochodu doskonale wie, że VW rzadko jest produkowany w Niemczech.