Ponadto Andersson wezwała Szwedów, aby - jeśli to możliwe - przeszli w tryb pracy zdalnej. Premier mówiła też, że w przypadku nauki na uczelniach wyższych zdalne nauczanie może być rozpatrywana jako jedna z opcji.
Andersson przyznała, że chociaż miliony Szwedów przyjęły szczepionkę na COVID-19 szwedzki rząd uważa, że "sytuacja wymaga zastosowania dodatkowych środków przez pewien czas, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się zakażeń i zmniejszać presję na system ochrony zdrowia w kraju".
Od 14 stycznia kawiarnie, bary i jadłodajnie w Szwecji będą musiały zamykać się najpóźniej o 23
Szwecja znajduje się obecnie w środku "czwartej fali epidemii, której towarzyszy szybkie rozprzestrzenianie się zakażeń i wysoki wskaźnik zachorowań" - podkreśliła minister ds. polityki społecznej, Lena Hallengren.
Andersson przyznała, że sytuacja epidemiczna Szwecji "bez wątpienia pogorszyła się".
Czytaj więcej
W kraju problemem jest nieszczepiony personel domów opieki dla seniorów.
Z kolei kierująca szwedzką agencją zdrowia publicznego, Karin Tegmark Wise stwierdziła, że sytuacja kraju jest "ekstremalna".
Od 14 stycznia kawiarnie, bary i jadłodajnie w Szwecji będą musiały zamykać się najpóźniej o 23, a maksymalna liczba osób, które będą mogły spotykać się w takich lokalach przy jednym stoliku, będzie wynosić osiem.
Ponadto osoby niezaszczepione na COVID-19 nie mogą brać udziału w zgromadzeniach liczących więcej niż 50 osób.
Premier Szwecji wezwała też mieszkańców kraju do szczepienia się na COVID-19, ponieważ szczepienie, jak mówiła, jest "najpotężniejszym (narzędziem) jakiego można użyć, by powstrzymać szerzenie się COVID-19".