W poniedziałek w Stanach Zjednoczonych odnotowano 1 080 211 infekcji koronawirusem. To najwyższa liczba od początku pandemii na świecie - potwierdza Johns Hopkins University.
Poprzedni rekord padł zaledwie ostatni w ostatni czwartek i wyniósł 580 tys. zakażeń. Poza Stanami Zjednoczonymi największa dobowa liczba infekcji została potwierdzona w maju 2021 roku w Indiach i wyniosła 414 188 przypadków.
Czytaj więcej
Departament Zdrowia stanu Tennessee przestanie podawać codzienną informację o liczbie zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 na terenie stanu - informuje...
W ciągu ostatniego tygodnia, według danych JHU, z powodu koronawirusa zmarły 8652 osoby.
Dr Anthony Fauci, główny prezydencki doradca ws. pandemii, ostrzegł, że mimo tak ogromnej liczby zakażeń szczyt nastąpi dopiero za kilka tygodni, a USA stoją przed "prawie pionowym" wzrostem przypadków.
Sytuację pogarsza fakt, że wskaźniki zgonów i hospitalizacji były w ostatnich tygodniach znacznie wyższe niż w przypadku poprzednich gwałtownych wzrostów infekcji. Fauci ostrożnie mówi, że "pewną nadzieję" daje przykład Południowej Afryki, gdzie Omikron, zanim ustąpił, szybko się rozprzestrzenił.
Badania sugerują, że Omikron jest łagodniejszy niż poprzednio dominujący wariant Delta, ale istnieją obawy, że sama liczba przypadków związanych z wysoce zakaźnym wariantem może sparaliżować szpitale.