Szpital Specjalistyczny w Chojnicach to nowa placówka. Powstała sześć lat temu. Wyposażony jest w nowoczesny sprzęt, trwa informatyzacja.
– Naszym największym skarbem są jednak pracownicy duchem i myślą skierowani do człowieka – mówi dyrektor Leszek Bonna.
W badaniu opinii pacjentów 95 proc. wystawia lekarzom oceny dobre i bardzo dobre. Chlubą jest okulistyka, chirurgia urazowo-ortopedyczna, neurologia i kardiologia. W planach jest rozwój otolaryngologii.
Pensje rosną, strajków nie ma. Pielęgniarki zarabiają średnio 2,5 tys. zł brutto. Lekarze na kontraktach – nawet 20 tys.
Także w Kościerzynie dyrekcja placówki ocenia, że największym atutem jest personel. – Na dobre opinie pacjentów wpływa to, że pielęgniarki się uśmiechają – uważa dyrektor Andrzej Steczyński.
Na początku roku szpital miał problemy – strajkowali lekarze. Z oddziału patologii ciąży ewakuowano cztery kobiety. Nim doszło do zamknięcia oddziału, z lekarzami udało się porozumieć.
Choć warunki są dobre, zostaje jeszcze wiele do zrobienia. – Wciąż mamy problem komunikacji między pacjentami a lekarzami. Chorzy narzekają na brak informacji, dlatego organizujemy szkolenia, jak z nimi rozmawiać – mówi Steczyński.
Brakuje też lekarzy specjalistów – neonatologów, pediatrów, chirurgów. Motorem napędowym placówki są renomowane oddziały ortopedii i urologii oraz kardiologii, neurologii i rehabilitacji.