Wcześniej Lee Sedol przegrał trzy razy pod rząd z komputerowym programem. Za pierwszym razem był zaskoczony, nie spodziewał się tak mocnego przeciwnika. Po drugim przegranym pojedynku przyznał, że "brak mu słów". a komputer zagrał niemal doskonale. Trzecia porażka - przesądzająca o wyniku meczu (partii ma być pięć) - nie była już niespodzianką. Komentatorzy uznali, że Koreańczyk grał fantastycznie, ale AlphaGo zagrał jeszcze lepiej i wygrał w wielkim stylu.

Eksperci w go przyznają, że dotychczasowe wygrane maszyny wynikały z wyjątkowo mocnej gry w końcówkach. Sądzą, że przewaga AlphaGo w rzeczywistości jest minimalna.

Czwarta partia, którą wreszcie wygrał Lee Sedol, potoczyła się inaczej niż poprzednie. Komputer dawał sobie świetnie radę do rundy 78, kiedy Lee Sedol wykonał "genialny" ruch. Zmusił AlphaGo do błędu, z którego już się nie podźwignęła - przyznali programiści z Google. AlphaGo został stworzony przez brytyjską firmę DeepMind, którą internetowy gigant wykupił dwa lata temu.

Sami gracze (po stronie komputera są to programiści) zdają sobie sprawę, że jedna wygrana partia ma niewielkie znaczenie. - Nigdy tak wiele osób nie gratulowało mi z powodu jednej wygranej partii - przyznał Lee Sedol po rozgrywce. - AlphaGo grał wiele razy przeciwko sobie i innym program. Miliony milonów razy. I za każdym razem stawał się odrobinę mocniejszy - powiedział Demis Hassabis z DeepMind. - Uczy się na błędach.

Ostatnia partię ludzki arcymistrz i maszyna rozegrają we wtorek.

-na podst. bbc