Wiele firm wciąż działa w wymuszonym pandemią trybie pracy zdalnej, z drugiej strony szczepionki dają nadzieję na powrót do normalności. Jaka będzie ta nowa normalność, czy będziemy potrzebować biur?

Wszyscy zostaliśmy zmuszeni do zdalnego trybu pracy, braku życia społecznego i relacji bezpośrednich. Wydaje mi się oczywiste, że to sytuacja ekstremalna, której nie da się utrzymać długo. Rozwiązanie problemu pandemii jest już na wyciągnięcie ręki, rozpoczęły się szczepienia, powoli możemy skupić się na powrocie do normalności, na jej przedefiniowaniu. W osiąganiu tej normalności możemy skorzystać z doświadczenia zdobytego podczas lockdownu.

W znacznie większym stopniu niż wcześniej nauczyliśmy się korzystać z niektórych narzędzi, takich jak wideokonferencje, podróżowanie zostało ograniczone do minimum. Praca zdalna, znana już wcześniej, jest teraz bardzo rozpowszechniona. Jednak wyraźnie widać ograniczenia z niej wynikające. Brak możliwości bezpośredniego spotkania sprawia, że praca jest po prostu mniej efektywna. Musi istnieć sposób powrotu do życia podobnego do tego sprzed pandemii, ale z nowymi formami wykonywania obowiązków, jak spotkania zdalne czy home office.

Dużym wyzwaniem dla deweloperów będzie wsparcie najemców w promocji powrotu do biur. Wiele osób już zrozumiało, że mieszkanie nie jest najdogodniejszym miejscem do pracy i kilkugodzinnej koncentracji. Musimy pokazywać biura jako miejsca z pełną infrastrukturą techniczną i całodobową obsługą, wysokim poziomem bezpieczeństwa danych, klimatyzowaną przestrzenią, ale przede wszystkim jako miejsca, gdzie ludzie mogą porozumiewać się w najbardziej naturalny sposób – przy zachowaniu zaleceń sanitarnych.

Ważne jest też zapewnienie najemcom elastyczności w strategiach rozwoju, co pomoże im szybciej reagować na tak ważne zmiany, jak kryzys związany z koronawirusem.

Wasza flagowa inwestycja – liczący 45 tys. mkw. Skyliner w Warszawie – kilka dni temu uzyskała pozwolenie na użytkowanie, tymczasem większość powierzchni nie ma najemców...

Komercjalizacja zależy głównie od aktywności firm, opóźnienie w wynajmie budynku jest adekwatne do spowolnienia całej gospodarki z powodu pandemii. Początkowo najemcy ograniczyli zapotrzebowanie na powierzchnię do absolutnego minimum. Obecnie widzimy oznaki realistycznego planowania przestrzeni, firmy potrzebują więcej miejsca i wracają do nowego, ale ostrożniejszego scenariusza wzrostu.

Niedawno podpisaliśmy umowy z dwoma pierwszymi najemcami Skylinera. Szczególnie cieszymy się z pozyskania MicroStrategy, światowego lidera w dziedzinie analityki danych, notowanego na NASDAQ, który zajmie 3 tys. mkw. Nasz zespół leasingowy dokłada wszelkich starań, aby osiągnąć ponadprzeciętne wyniki w tych trudnych czasach. Wierzę, że w najbliższych tygodniach będziemy się mogli pochwalić kolejnymi najemcami.

Tuż przed lockdownem sprzedaliście ostatni – poza będącym w budowie Skylinerem – polski biurowiec z portfela – Equator II. W ogólnym rozrachunku w 2020 r. w Polsce ulokowano więcej w magazyny niż biura...

Nie uważam magazynów za produkt konkurencyjny wobec biur. Duzi inwestorzy na ogół poszukują obu klas aktywów, dlatego logiczną konsekwencją jest tak duży wzrost popytu na magazyny. Mogły być one niedostatecznie reprezentowane w portfelach inwestorów, którzy nadrabiają zaległości, ale nie kosztem biur, które – jak zakładam – pozostaną na mocnej pozycji. Kryzys koronawirusowy pokazał, jak ważne jest rozłożenie ryzyka na różne klasy aktywów i taka jest także nasza strategia.

Czy planujecie kolejne inwestycje biurowe w Polsce? Czy warszawski rynek jest nasycony? Może interesują was miasta regionalne?

To oczywiste pytanie, które nasuwa się po każdym kryzysie, kiedy czekamy na powrót do normalnej sytuacji. Nie sądzę, aby rynek biurowy w tak doskonałej lokalizacji biznesowej jak Warszawa był nasycony, ogólny trend w rozwoju biurowym po każdym pogorszeniu gospodarczym był zawsze trendem wzrostowym. Na pewno nastąpi reorientacja między określonymi lokalizacjami i jakością biur, ale zawsze będzie popyt na wysokiej jakości, zrównoważoną przestrzeń w doskonałej lokalizacji.

Przygotowujemy się do realizacji drugiej części Skylinera, który zaoferuje przestrzeń do wzrostu dla najemców w najbliższych latach. Miasta regionalne nie są na liście priorytetów, choć z uznaniem przyglądamy się ich szybkiemu rozwojowi.

Wspomniał pan o rozłożeniu ryzyka na różne klasy aktywów... Czy myśleliście o wyjściu poza rynek biurowy w Polsce? W innych krajach realizujecie projekty magazynowe czy handlowe.

Nasza działalność deweloperska w Europie skupiona jest głównie na biurach i magazynach. Ta dywersyfikacja pomaga nam szczególnie teraz, gdy działalność biurowa zwolniła, a wynajem i sprzedaż magazynów nabrały bardzo szybkiego tempa. Dlatego rozszerzenie naszej oferty magazynowej na inne kraje, takie jak Polska, wydaje się naturalne.

W silnym ekonomicznie regionie Wiedeń–Bratysława–Budapeszt zakończyliśmy rozwój różnych koncepcji magazynów, planujemy być obecni w Polsce z co najmniej jedną marką magazynową Karimpolu.