Gość przyznał, że na rynku nieruchomości jest bardzo duży optymizm. - Jest bardzo dużo zainteresowanych sprzedażą, podpisuje się bardzo dużo umów. Zapowiada się bardzo dobry kwartał. Problemem może być ilość dostarczonych mieszkań przez deweloperów na rynek - mówił Węglicki.

- I kwartał 2021 r. to bardzo dobry okres z punktu widzenia sprzedaży w nieruchomościach mieszkaniowych. W naszych projektach nie obserwujemy też spadków w najmie (dobijamy do 95 proc.). Dużo częściej klienci pytają o rabaty. Chcą też wynajmować większe mieszkania. Gorzej można ocenić część studencką, bo prowadzone są zajęcia zdalne. Chociaż w Krakowie w akademikach jesteśmy wysokim poziomie wynajęcia. Jedyną uczelnią, która prowadzi tam niezdalne zajęcia to akademia muzyczna i częściowo medyczna. Z różnych powodów studenci chcą być w mieście, gdzie studiują – dodał.

Minister odpowiedzialny za naukę poinformował, że studenci nie wznowią roku akademickiego do końca czerwca. Jeżeli nauczanie stacjonarne wróci, to w październiku.

- Sami zakładaliśmy, że w tym roku nie będzie zajęć stacjonarnych. Jeżeli chodzi o studentów, to niewielka ilość umów wygasła w lutym. Wygaśnie też sporo na koniec czerwca. Mimo tego część studentów zostanie, bo pracują, albo chcą być w dużym mieście. Nie chcą wracać do swojej miejscowości, gdzie życie toczy się zupełnie inaczej. Zakładamy, że od początku września trzeba będzie intensywnie ruszyć z najmem – tłumaczył gość.

Zaznaczył, że w dużych miastach są 2-4 akademiki należące do prywatnych inwestorów, a studentów jest od kilkudziesięciu tysięcy (Wrocław, Gdańsk, Kraków) do stu kilkudziesięciu (Warszawa). - To dużo potencjalnych klientów – ocenił.

W 2020 r. sprzedawało się dużo działek budowlanych i rekreacyjnych.

- Można się spodziewać dalszego zainteresowania działkami i wzrostu ich cen. Codziennie uczestniczę w różnego rodzaju spotkaniach i coraz częściej osoby po drugiej stronie monitora siedzą na Mazurach w swoim drugim domu, na wybrzeżu, czy innym mieści. Osoby z kadry menadżerskiej, które mają odpowiednie zarobki, posiadają drugie miejsce zamieszkania - mówił Węglicki.

- W ostatnich tygodniach rozmawiałem z pośrednikami, którzy twierdzą, że takiego boomu na sprzedaż nieruchomości, szczególnie z widokiem na morze, dawno nie mieli. Ceny w najlepszych lokalizacjach rosną – dodał.

Zdradził, że również w Bieszczadach lokalni pośrednicy twierdzą, iż boom jest coraz większy. - Za chwilę zabraknie działek, które spełniają warunki zabudowy – prognozował.