- W Krakowie
widać lekkie ożywienie na rynku nieruchomości – mówi Joanna Targowska z agencji Ober-Haus. – Kupujący lokale w ścisłym centrum wybierali w maju powierzchnie od 50 do 80 mkw. w cenach od 8,7 do 11,6 tys. zł za mkw. W Krowodrzy transakcje dotyczyły lokali od 35 do 70 mkw. w cenach od 6,3 do 7,8 tys. zł. Klienci mają też duży wybór mieszkań na rynku pierwotnym – od małych i tanich kawalerek po luksusowe apartamenty w samym centrum. Ożywia się także rynek wynajmu.
- We Wrocławiu
, jak informuje Marcin Jańczuk z agencji Metrohouse & Partnerzy, po kilku miesiącach stabilizacji cen na rynku wtórnym ponownie odnotowano spadki. – Metr mieszkania kupujemy za 4828 zł, podczas gdy cena ofertowa jest o prawie 12 proc. wyższa – podaje Marcin Jańczuk. Wrocławianie kupują lokale z najtańszego segmentu, średnio za ok. 265 tys. zł. Kwota pozwala na kupno dwupokojowego mieszkania w nowszym budownictwie lub np. trzypokojowego lokalu w budynku z wielkiej płyty.
- W Katowicach
mieszkania ogląda coraz więcej klientów – zauważa Piotr Kasprzycki z agencji Lexpol. – Najwięcej pytań dotyczy mieszkań z dwoma pokojami o powierzchni 40–50 mkw. Klienci pytają też o małe lokale trzypokojowe. Średnie ceny mkw. to 3,4–3,5 tys. zł. – Większa liczba pytań nie przekłada się na razie na większą liczbę transakcji. Klienci nie spieszą się z decyzją, jedno mieszkanie oglądają po kilka razy. Jeśli jednak cena jest okazyjna, jeden lokal chce kupić parę osób.