W Katowicach coraz chętniej wybierane są mieszkania w dzielnicach Ligota i Brynów – informuje Rafał Zakrzewski z Metrohouse. Natomiast Koszutka powoli przestaje być uważana za lokalizację najbardziej atrakcyjną. Rośnie zainteresowanie rejonami Załęża i Zawodzia, gdzie ceny są niższe o 30 proc. od żądanych w modnych osiedlach. Można tam już za 2,2 tys. zł za mkw. kupić wyremontowane mieszkanie.

We Wrocławiu za mieszkania płaci się średnio 5,2 tys. zł za mkw. – podaje Marcin Jańczuk z Metrohouse. A przeciętna cena kupowanego lokalu to 280 tys. zł. Najwięcej transakcji dotyczyło ostatnio mieszkań w budynkach z wielkiej płyty, ale sporo sprzedano też nieruchomości z nowszego budownictwa (6 do 7 tys. zł za mkw.). Najmniejsze zainteresowanie dotyczyło lokali w przedwojennych kamienicach. W nielicznych transakcjach przy tego typu nieruchomościach o większym metrażu ceny zaczynały się od 3,5 tys. zł za mkw.

W Zielonej Górze za lokum do remontu płaci się średnio 2,7–2,8 tys. zł za mkw. – mówi Hanna Krawczyk z Apartamentu. Przy czym lokale do 40 mkw. kosztują około 3 tys. zł za mkw., a duże, 70–80 mkw., 2,2–2,5 tys. zł za mkw. Niskie stawki są zwłaszcza wtedy, gdy wysoki jest czynsz. Dla porównania: kilkuletnie mieszkania wykończone mają ceny od 4,2 do 4,5 tys. zł za mkw., a nowe od 3,5 do 3,9 tys. zł. Zainteresowanie mieszkaniami jest spore, małe sprzedają się szybko, duże znacznie dłużej czekają na nabywców.