Paweł Majtkowski, główny analityk Centrum Finansów Aviva
- Banki od 1 stycznia 2014 r. wymagają 10 proc. wkładu od kredytobiorcy, ale z własnej kieszeni musi on też opłacić prowizję, podatek czy koszty notariusza.
- Od kilku dni uzyskanie kredytu hipotecznego jest trudniejsze. Zgodnie z zapisami rekomendacji S, wprowadzonej przez Komisję Nadzoru Finansowego, osoby starające się o pieniądze z banku będą musiały mieć oszczędności wynoszące 10 proc. ceny mieszkania, a nie 5 proc., jak to było jeszcze w 2014 r.
- Jednak wkład własny do kredytu to tylko początek wydatków, a banki nie finansują innych kosztów związanych z kredytem. A jest ich sporo: prowizja od kredytu to przeciętnie 2 proc., koszty notarialne wraz ze sporządzeniem wypisów oraz koszty wpisu hipoteki to dla przeciętnego mieszkania nawet 1 proc. jego ceny.
- Jeśli zatem kupujemy nowe mieszkanie od dewelopera, musimy dysponować w gotówce równowartością 13 proc. jego ceny.
- Jeszcze więcej potrzeba, gdy kupujemy nieruchomość na rynku wtórnym. Wtedy dochodzą prowizja dla pośrednika w obrocie nieruchomościami (2–3 proc.) oraz podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC – 2 proc.).
- Kupujący takie mieszkanie musi zatem dysponować nawet 18 proc. jego ceny. Dla mieszkania o wartości 300 tys. zł oznacza to 54 tys. zł. Co ważne, muszą to być realne oszczędności przyszłego kredytobiorcy, bo wkład własny nie może pochodzić z innych kredytów czy pożyczek.
- Dla wielu rodzin konieczność posiadania wkładu własnego może jednak być także mocnym bodźcem do rozpoczęcia oszczędzania. Aby uzbierać 54 tys. zł na wkład własny na mieszkanie w cenie 300 tys. zł, trzeba oszczędzać przez pięć lat 850w zł miesięcznie, przy założeniu, że uzyskujemy rocznie 3 proc. odsetek.
- Celem zmiany wprowadzanej przez rekomendację S jest zwiększenie bezpieczeństwa systemu bankowego poprzez postawienie przed klientem większych wymogów co do współfinansowania zakupu nieruchomości.
- Chodzi przede wszystkim o zmniejszenie ryzyka wystąpienia sytuacji, że kredyt przekracza wartość mieszkania, które jest jego zabezpieczeniem.
- Warunki dotyczące posiadanych oszczędności są takie same dla kredytów w złotym i w walutach obcych (o ile klient ma możliwość zaciągnięcia takiego kredytu – chodzi nie tylko o zdolność kredytową, ale także o wymóg zarabiania w tej walucie, w jakiej chce się wziąć kredyt).
—gb