W Polsce działa niecałe 2,5 tys. skategoryzowanych hoteli oferujących ok. 122 tys. pokoi. W tym roku ich podaż, według szacunków Horwath HTL Poland, zwiększy się o ok. 80obiektów.
Analitycy firmy Cushman&Wakefield wyliczają, że do końca 2015 r. powstanie około dwóch tysięcy pokoi w markowych hotelach. Najbardziej aktywni dziś operatorzy to Orbis i Hilton.
Zdaniem ekspertów z JLL, w większości miast regionalnych, z wyjątkiem Warszawy i Krakowa, ciągle widać niedobór tego typu obiektów.
Łaskawsze banki
Według JLL podaż hoteli co roku zwiększa się w Polsce o ok. 5–10 proc. W kolejnych latach ten poziom wzrostu powinien się utrzymać.
– Podaż nie rozkłada się równomiernie. Najbardziej dynamicznie rozwija się segment hoteli 30- i czterogwiazdkowych, co wynika z ich niskiej dotąd podaży – podaje Piotr Piasecki, dyrektor w dziale doradztwa finansowego JLL.
Šárka Chapman, starszy konsultant ds. nieruchomości hotelowych w Cushman & Wakefield, podkreśla, że w sektorze hotelowym to w Polsce deweloperzy są najbardziej aktywni na tle wszystkich krajów Europy Środkowo-Wschodniej. – Powodem jest stale rosnąca liczba gości, w tym z zagranicy i poprawa infrastruktury. Nowe hotele powstają zarówno w dużych aglomeracjach, jak Warszawa, Kraków i Wrocław, jak też w mniejszych miastach typu Sosnowiec czy Białystok – wylicza Šárka Chapman.
W tym roku to Kraków wysuwa się na czoło, jeśli chodzi o nowe hotele. Do użytku mają zostać oddane trzy duże obiekty: DoubleTree by Hilton, Hampton by Hilton i Best Western Plus Q.
– Wśród kurortów turystycznych wyróżnia się Świnoujście, gdzie w tym roku otwarte zostaną: część apartamentowa Baltic Park Molo, hotel Trzy Wyspy oraz West Baltic Resort – wylicza Janusz Mitulski, partner w Horwath HTL Poland. – Inne istotne projekty, które będą otwarte w 2015 r., to: Courtyard by Marriott w Gdyni, Puro w Gdańsku oraz Ibis Styles w Białymstoku.
Czy hotele wzbudzą większe zainteresowanie ze strony funduszy inwestycyjnych, skoro gości przybywa?
– Poprawiające się kluczowe wskaźniki efektywności, czyli tzw. KPI, zachęcają banki do finansowania inwestycji hotelowych. To powinno pozytywnie wpłynąć na inwestorów, którzy preferują nabywanie już istniejących hoteli o dobrych wynikach finansowych – zapewnia Šárka Chapman.
Nowe projekty
Według Janusza Mitulskiego, w dużych miastach typu Warszawa, Kraków, Trójmiasto i Wrocław rośnie liczba wynajętych pokoi hotelowych. Oznacza to potencjał do dalszego rozwoju.
– Perspektywiczne jest również zachodnie wybrzeże Bałtyku, odwiedzane przez wielu turystów z Niemiec – twierdzi Mitulski.
Natomiast wśród miast regionalnych pewną nadpodaż widać w Łodzi. – W 2013 r. wzbogaciła się ona o trzy duże hotele, które zasiliły rynek o prawie 500 nowych pokoi w segmencie średnim i wyższym. To spowodowało wzrost całkowitej oferty aż o 20 proc. Z kolei liczba osób korzystających z hoteli w Łodzi w tym samym czasie wzrosła o 14 proc., w porównaniu z rokiem 2012. Łódzki rynek będzie więc potrzebował ok. dwóch lat na zbilansowanie popytu i podaży. Po tym okresie prawdopodobnie będziemy świadkami nowych otwarć, zwłaszcza że sieci Puro i B&B nabyły w mieście działki pod swoje obiekty – opowiada Mitulski.
Z kolei znaczny niedobór obiektów hotelowych ciągle widać w Bieszczadach, aczkolwiek trudno oszacować tu skalę popytu.
– Na przykład otwarty na przełomie lat 2013 i 2014 hotel Arłamów w Arłamowie cieszy się dużym zainteresowaniem. Jest to jednak inwestycja z wieloma atrakcjami, więc trudna do powtórzenia ze względu na wysokie nakłady finansowe – tłumaczy Janusz Mitulski.
Koszty noclegów
Średnie ceny noclegów w hotelach nieznacznie wzrosły w 2014 r., aczkolwiek w ostatnich latach są raczej stabilne. – W 2015 r. nie przewidujemy większych zmian cenowych, natomiast kompleksowość oferty będzie głównym polem do walki hotelarzy o klientów – zapewnia Łukasz Migowski, kierownik hotelu Sobienie Królewskie Golf &Country Club.
Ciągłą bolączką operatorów hotelowych oraz właścicieli polskich obiektów są dość niskie ceny za nocleg w Polsce w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Tzw. ADR, czyli średnia stawka za pokój bez śniadania, w Polsce wynosi ok. 60 euro, a w Europie Zachodniej sięga 100 euro.
– Jest to bardzo duża różnica, która ma znaczący wpływ na opłacalność i operacje na rynku hotelowym. Dodatkowo stale rosnąca podaż stwarza dodatkową presję cenową. Niska średnia stawka za pokój odbija się szczególnie na sytuacji hoteli w segmencie czterech i pięciu gwiazdek, ponieważ brakuje odpowiedniego rozróżnienia cenowego między obiektami o różnym standardzie – zauważa Piotr Piasecki.
Janusz Mitulski szacuje, że przychody hoteli w największych polskich miastach będą rosły proporcjonalnie do PKB lub nawet nieco szybciej, czyli o ok. 3 proc. rocznie.
– Na większą dynamikę przychodów w hotelach może mieć wpływ fakt, że w Polsce w kolejnych latach odbędą się wydarzenia kulturalne i sportowe o randze europejskiej i światowej, mi.n. Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej Mężczyzn w 2016 r., Światowe Dni Młodzieży w 2016 r. w Krakowie czy Igrzyska Sportów Nieolimpijskich we Wrocławiu w 2017 r. – wylicza Mitulski.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki