W 2025 r. odsetek gniazdowników w Polsce wynosił 51 proc., czyli znacznie powyżej średniej UE, która wynosi nieco ponad 30 proc. – wynika z analiz portalu GetHome.pl na podstawie danych Eurostatu. Gniazdownicy to osoby liczące 25-34 lat, po studiach i już aktywni zawodowo, a jednak dalej zamieszkujący z rodzicami. Skąd taka dysproporcja?

Dane Eurostatu świadczą, że Polska znalazła się na 4. miejscu, za Chorwacją (tu odsetek gniazdowników to 62 proc.), Grecją (56 proc.) i Słowacją (54 proc.). Za nami są Włosi i Hiszpanie. Niepokojące jest to, że w ciągu ostatnich pięciu lat odsetek gniazdowników wzrósł w Polsce z 47,5 proc. do 51 proc., podczas gdy w naszym regionie Europy tendencja była odwrotna. Na Litwie zanotowano spadek z 27,8 proc. do 16,2 proc., a w Czechach z 28,2 proc. do 22,3 proc.

Wzrost odnotowano również w Irlandii (z 30,5 proc. do 38,4 proc.), na Cyprze (z 36,4 proc. do 42,9 proc.) oraz w Belgii, Niemczech i Holandii.

Odsetek „gniazdowników” w Polsce na tle innych krajów UE. Analiza portalu GetHome.pl

Odsetek „gniazdowników” w Polsce na tle innych krajów UE. Analiza portalu GetHome.pl

Foto: mat. prasowe

Trudno oczekiwać szybkiego spadku liczby gniazdowników

Marek Wielgo, ekspert GetHome.pl, zaznacza, że o ile w krajach południowej i północnej Europy poziom gniazdownictwa jest w dużej mierze determinowany przez uwarunkowania kulturowe, ale w Polsce kluczowe znaczenie mają czynniki ekonomiczne.

– Wprawdzie Polska nie należy do najbogatszych krajów UE, ale nadrabia dystans szybciej niż większość Europy i coraz wyraźniej puka do drzwi gospodarczej elity. Tym bardziej trudno jest się pogodzić, że dla znacznej części młodych Polek i Polaków zakup mieszkania lub rynkowy najem wciąż pozostaje poza zasięgiem finansowym – mówi Marek Wielgo. – Bariera od lat pozostaje podobna: ceny zakupu i najmu mieszkań rosną szybciej niż możliwości finansowe wielu młodych gospodarstw domowych. Dodatkowym problemem są wysokie wymagania banków wobec kredytobiorców oraz późniejsze niż kiedyś osiąganie stabilizacji zawodowej i dochodowej. Sam wzrost gospodarczy nie gwarantuje poprawy sytuacji mieszkaniowej młodych, jeśli ceny mieszkań i koszty najmu rosną szybciej niż ich możliwości finansowe – dodaje.

Marnym pocieszeniem jest, że udział gniazdowników w Polsce skurczył się wobec 2024 r., kiedy sięgał 54 proc. Marek Wielgo podkreśla, że spadek zbiegł się z wyraźną poprawą warunków zakupu mieszkań, w tym ze wzrostem zdolności kredytowej oraz poprawą relacji cen mieszkań do wynagrodzeń.

– Trudno oczekiwać szybkiego spadku liczby gniazdowników, bo problemy mieszkaniowe narastały przez lata. Jednak dane z 2025 r. pokazują, że poprawa dostępności kredytów i stabilizacja cen mieszkań mogą stopniowo ułatwiać młodym start w samodzielne życie. Kluczowe będzie to, czy ten trend utrzyma się również w kolejnych latach. Bez trwałej poprawy relacji cen mieszkań do dochodów oraz stabilnych warunków kredytowych skala gniazdownictwa w Polsce pozostanie jedną z najwyższych w UE niezależnie od tempa wzrostu gospodarczego – prognozuje Wielgo.

Czytaj więcej

Gniazdownicy: dorośli, którzy mieszkają z rodzicami

Gniazdownictwo to nie dowód wygodnictwa, a strategia finansowa

W raporcie „Na własnych zasadach. Młodzi Dorośli na rynku nieruchomości” Otodomu scharakteryzowano gniazdowników-planistów. Osoby takie mieszkają wciąż z rodzicami nie z powodu życiowej porażki, lecz w ramach przemyślanej strategii finansowej. 44 proc. badanych pozostaje w domu rodzinnym dla komfortu i wygody, a 43 proc. robi to po to, by odkładać oszczędności. Z rynkowego punktu widzenia to odroczony, ale bardzo realny popyt: 52 proc. respondentów deklaruje chęć wyprowadzki, gdy tylko zgromadzi odpowiedni kapitał.

„Skoro 52 proc. badanych chce się wyprowadzić, trudno mówić o masowym zadowoleniu z obecnego status quo. Mamy tu raczej do czynienia z odroczonym popytem: potrzeba samodzielności istnieje, ale jej realizację blokują ceny mieszkań, koszt kredytu, ograniczenia rynku najmu, zbyt mały metraż, nieodpowiadający standard lokali, niska elastyczność umów czy brak rozwiązań lepiej dopasowanych do różnych etapów życia. Gniazdownictwo warto opisywać nie jako dowód wygodnictwa, lecz jako racjonalną strategię adaptacji do trudnych warunków. Młodzi nie uciekają od samodzielności, lecz raczej próbują ją odłożyć do momentu, w którym stanie się finansowo możliwa” – czytamy w raporcie Otodomu.