Franki: przewalutowanie to spłata kredytu

Przewalutowanie niektórych kredytów frankowych, według zasad uchwalonych przez Sejm, spłaciłoby te zobowiązania w całości.

Publikacja: 20.08.2015 16:08

W przypadku frankowych kredytów zaciągniętych na 10 - 15 lat przewalutowanie może doprowadzić do ich

W przypadku frankowych kredytów zaciągniętych na 10 - 15 lat przewalutowanie może doprowadzić do ich całkowitej spłaty.

Foto: Bloomberg

Przewalutowanie kredytu, w myśl przyjętych przez Sejm przepisów - w określonych przypadkach - może doprowadzić do obniżenia salda zadłużenia znacznie poniżej salda analogicznego kredytu złotowego. W skrajnych przypadkach może oznaczać także całkowitą spłatę zobowiązania.

Komentuje Michał Krajkowski,
główny analityk firmy Notus Doradcy Finansowi:

- Zasady rozliczania różnic w saldach zadłużenia oraz wysokości zapłaconych rat kapitałowo-odsetkowych powodują, że w przypadku kredytów zaciągniętych na 10 - 15 lat przewalutowanie może doprowadzić do ich całkowitej spłaty.

Ustawa przyjęta przez Sejm przewiduje, że przewalutowanie kredytu frankowego nastąpi po kursie z dnia poprzedzającego złożenie wniosku o przewalutowanie. Jednocześnie bank będzie miał obowiązek obliczenia, jakie byłoby saldo zadłużenia z tytułu kredytu, gdyby w tym samym czasie kredytobiorca zaciągnął kredyt złotowy.

Warto przeanalizować to na dwóch przypadkach, czyli przy kredytach zaciągniętych w tym samym czasie, ale na różne okresy spłaty.

Założenia analizy są takie:
- kwota kredytu: 300 tysięcy złotych,
- marża kredytu w CHF - 1,5 p.p.,
- okres kredytowania: kredyt nr 1 - 25 lat; kredyt nr 2 - 10 lat,
- uruchomienie kredytów: jednorazowo w lipcu 2008 roku,
- spłata kredytów: w ratach równych, - podczas przeliczeń uwzględniony średni kurs NBP pomniejszony o 3 proc. (w dniu uruchomienia kredytu) lub powiększony o 3 proc. (w dniu spłaty rat),
- kurs przewalutowania: 3,8235 - kurs kupna NBP z dnia 19.08.2015.

Po ponad siedmiu latach spłaty kredytu aktualne zadłużenie kredytów frankowych wynosi dla kredytu nr 1 - 457 449 zł i dla kredytu nr 2 - 195 566 zł. Gdyby w tym samym czasie kredytobiorca wybrał kredyt złotowy, to dzisiaj zadłużenie wynosiłoby odpowiednio 252 052 zł i 110 245 złotych. Zgodnie z przepisami ustawy umorzeniu podlegałoby 90 proc. kwoty stanowiącej różnicę sald między kredytami w CHF i PLN, a kredytobiorca musiałby spłacić pozostałe 10 proc.

Zatem po przewalutowaniu kredytobiorca ma do spłaty w pierwszym przypadku łącznie 272592 zł, z czego 252052 zł kredytu zabezpieczonego hipotecznie oraz 20540 kredytu niezabezpieczonego hipotecznie. W drugim przypadku jest to analogicznie 110245zł oraz 8532 zł, co łącznie daje kwotę 118 777 zł.

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na zastrzeżenie w ustawie w Art. 5 Ust. 4, co należy zrobić w przypadku, gdy różnica w saldach kredytu w CHF i PLN jest ujemna. Wówczas kwota ta nie podlega umorzeniu i całości stanowi zobowiązanie kredytobiorcy. Przy obecnych kursach CHF/PLN sytuacja taka jest praktycznie niemożliwa, ale ustawodawca na wszelki wypadek takie zastrzeżenie zawarł.

Warunkiem przewalutowania kredytu i umorzenia zdecydowanej większości różnicy w saldach jest konieczność rozliczenia także różnic w zapłaconych ratach kapitałowo-odsetkowych kredytów złotowego i frankowego. Zgodnie z Art.5 Ust. 1 Pkt. 3 od sumy rat, jakie zapłaciłby kredytobiorca wybierając kredyt w rodzimej walucie, należy odjąć sumę rat, jakie zostały zapłacone przy kredycie w CHF. W większości przypadków w dotychczasowym okresie spłaty kredytobiorcy walutowi w sumie zapłacili mniej, niż kredytobiorcy złotowi.

Oznacza to, że kwota wyliczona zgodnie z Art. 5 Ust. 1 pkt. 3) będzie dodatnia, jednak nie zawsze. Kwota ta będzie ujemna dla osób, które zadłużyły się w połowie 2008 roku, a więc w czasie, gdy kurs franka zbliżał się do 2 złotych. Więcej niż kredytobiorcy złotowi zapłaciły też osoby, które zadłużyły się przy wyższych kursach, ale wybrały relatywnie krótki okres spłaty. Nawet, jeśli kredyt został uruchomiony w 2006 roku, ale np. tylko na 10 lat, to kredyt ten został niemal już w całości spłacony, ale niemal przez cały okres spłaty kurs walutowy było dużo wyższy od kursu uruchomienia.

Ustawa nie przewiduje jednak, co należy zrobić w sytuacji, gdy różnica w wysokości zapłaconych rat przy kredycie złotowym i walutowym jest ujemna. Wspomniany wcześniej Art.5 Ust. 4 mówi tylko o przypadku, gdy ujemną wartość przyjmie różnica sald, a nie różnica zapłaconych rat.

Jakie zobowiązanie ma kredytobiorca? Po przewalutowaniu kredytu kolejnym etapem jest ustalenie kwoty zobowiązania kredytobiorcy. Zgodnie z Art. 5 Ust. 1 jest to suma kwot: salda kredytu w zł, różnicy sald między kredytami CHF i PLN z uwzględnieniem umorzenia 90 proc. oraz kwota stanowiąca różnicę pomiędzy zapłaconymi ratami kapitałowo-odsetkowymi kredytu w PLN i CHF. Ciekawy wynik otrzymujemy w przypadku kredytu zaciągniętego na 10 lat. Różnica w wysokości zapłaconych rat kredytów w PLN i CHF jest na tyle duża, że przekracza saldo nowego kredytu w PLN. W tym przypadku raczej nie należy oczekiwać, że bank po takim przewalutowaniu i rozliczeniu różnic sald i zapłaconych rat będzie kredytobiorcy jeszcze niespełna 2,5 tys. złotych oddawał.

Art. 5 ustawy mówi, że w ten sposób zostaje wyznaczone zobowiązanie kredytobiorcy. W tej sytuacji kredytobiorca ma wierzytelność względem banku, więc nie można jej nazwać zobowiązaniem. Można jednak oczekiwać, że w takiej sytuacji zobowiązanie kredytobiorcy będzie wynosić 0 złotych i kredyt zostanie całkowicie spłacony.

W innej sytuacji saldo zadłużenia zostanie obniżone, tak jak w przykładowym kredycie na 25 lat. Art. 5 ustawy wyraźni mówi, że nowe zobowiązanie kredytobiorcy to suma wymienionych kwot, a jednocześnie ustawa zastrzega co należy zrobić z „minusem", ale tylko tym, który pojawi się przy rozliczeniu sald kredytów walutowego i złotego.

Przewalutowanie kredytu, w myśl przyjętych przez Sejm przepisów - w określonych przypadkach - może doprowadzić do obniżenia salda zadłużenia znacznie poniżej salda analogicznego kredytu złotowego. W skrajnych przypadkach może oznaczać także całkowitą spłatę zobowiązania.

Komentuje Michał Krajkowski,
główny analityk firmy Notus Doradcy Finansowi:

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Rząd przyjął program tanich kredytów. Klienci już rezerwują odpowiednie mieszkania
Nieruchomości
Wielki recykling budynków nabiera tempa. Troska o środowisko czy o portfel?
Nieruchomości
Opada gorączka, ale nie chęci
Nieruchomości
Klienci czekają w blokach startowych
Nieruchomości
Kredyty mieszkaniowe: światełko w tunelu
Materiał Promocyjny
Wsparcie dla beneficjentów dotacji unijnych, w tym środków z KPO