Branża mieszkaniowa czeka na projekt ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. W ministerialnym komunikacie tego, co nie zostanie opodatkowane według wstępnego projektu ustawy, nie ma bowiem wymienionych mieszkań.

Znajduje się tam m.in. informacja, że definicją towaru nie zostaną objęte: gaz ziemny, woda, ciepło systemowe oraz energia elektryczna. A nieruchomości?

- Wszystkie proponowane wyłączenia zostały wskazane w komunikacie Ministerstwa Finansów, a pozostała sprzedaż detaliczna będzie objęta podatkiem. Natomiast szczegółowe rozwiązania będą w najbliższym czasie uzgadniane z innymi ministerstwami - poinformowała "Rz" Wiesława Dróżdż, rzecznik Ministra Finansów.

Projekt ustawy ma lada dzień trafić do uzgodnień międzyresortowych. Zdaniem ekspertów sprawa nie jest przesądzona.

- Wydaje się, że tak istotny sektor gospodarki jak budownictwo mieszkaniowe, nie powinien być objęty nowym podatkiem od sprzedaży detalicznej. Jeśli tak by się stało, byłoby to poważne rozciągniecie projektowanych przepisów i oznaczałoby to, że opodatkowane mogłyby być i mieszkania, i grunty, i domy - mówi Jarosław Ziółkowski, doradca podatkowy z kancelarii BSWW Legal & Tax.

- Zgodnie jednak z ujawnionym, pierwotnym projektem Ministerstwa Finansów, przedmiotem opodatkowania będzie sprzedaż detaliczna dotycząca towarów. Przez towary uważa się rzeczy ruchome oraz ich części. Definicja towaru nie obejmuje zatem nieruchomości i ich części, czym różni się od ujęcia towaru dla celów podatku VAT. Nowy podatek nie obejmie w związku z tym sprzedaży mieszkań - dodaje doradca.

Jeśli nawet nowe obciążenie podatkowe nie dotknie mieszkań bezpośrednio, to i tak będzie odczuwalne dla kupujących i remontujących mieszkania. Sklepy czy hurtownie sprzedające cegły, pustki, chemię budowlaną lub inne materiały, zapłacą bowiem nowy podatek, jeśli będą miały ponad 1,5 mln zł przychodu miesięcznie.