Czy zabraknie mieszkań z dopłatami

Oferta względnie tanich nieruchomości może się szybko kurczyć. Zmaleje też podaż gotowych nowych lokali.

Publikacja: 19.07.2023 13:39

Czy zabraknie mieszkań z dopłatami

Foto: Adobe Stock

O programie tanich kredytów mówi Marek Wielgo, ekspert portali RynekPierwotny.pl i GetHome.pl:

Po „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” ustawiła się już w bankach kolejka chętnych. Sprawdziliśmy, ile mieszkań i domów oferują im firmy deweloperskie w największych aglomeracjach.

Skutki programu

Kilka miesięcy temu prognozowaliśmy, że „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” zrobi furorę. Program ma bowiem liczne zalety. Jednocześnie zwracaliśmy uwagę na jedną, ale za to bardzo groźną wadę – może on skutkować wzrostem cen mieszkań, zwłaszcza tam, gdzie są one jeszcze stosunkowo tanie. Wygląda na to, że obie te prognozy się sprawdzają.

Już pierwszego dnia, w którym „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” pojawił się w ofercie banków, zainteresowanie nim wykazało ponad 10 tys. osób. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), który zarządza programem, poinformował, że do programu przystąpiło osiem banków: PKO Bank Polski, Bank Pekao, Alior Bank, VeloBank, Bank Polskiej Spółdzielczości (BPS), SGB Bank, Bank Spółdzielczy Rzemiosła w Krakowie i Bank Spółdzielczy w Brodnicy. Wnioski kredytowe można już składać w pierwszych pięciu bankach.

Gdzie po tani kredyt

Kluczowa jest cena kredytu. Zależy ona od marży banku (nie może być wyższa niż w kredytach udzielanych poza programem), która jest stałym elementem oprocentowania, ale też od prowizji czy ewentualnie ubezpieczeń, np. mieszkania czy na życie. Oznacza to, że oferty poszczególnych banków mogą się różnić. Warto więc porównać RRSO, czyli Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania, która uwzględnia wszystkie koszty związane z kredytem. W praktyce RRSO wyniesie od niespełna 5 do niespełna 6 proc.

A najlepiej poprosić doradcę kredytowego o pomoc w wyborze optymalnej oferty. Różnice, czasem dość znaczne, mogą dotyczyć także zdolności kredytowej wyliczanej przez poszczególne banki. Ponadto w zalewie wniosków kredytowych ważny staje się czas ich rozpatrywania.

Przez dziesięć lat „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” będzie spłacany w formule malejących rat kapitałowo-odsetkowych. Po zakończeniu dopłat będzie można przejść na spłatę równą, ale nie powinno to zwiększyć obciążenia budżetu domowego kredytobiorcy, bo zmniejszy się zadłużenie. Ustawa umożliwia wydłużenie okresu spłaty o pięć lat.

Jaka oferta

Ministerstwo Rozwoju i Technologii wydało interpretację, w myśl której w przypadku połączenia „Bezpiecznego Kredytu 2 proc.” z gwarancją wkładu własnego nie obowiązuje limit ceny metra kwadratowego. To bardzo ważne, gdyż tego typu limit, który normalnie jest stosowany w programie „Kredyt bez wkładu własnego”, znacznie zawęziłby pole poszukiwań na rynku mieszkaniowym.

W tej sytuacji wybór nowych mieszkań jest spory. A jeśli ma się do dyspozycji 800 tys. zł, w ofertach lokali, także trzypokojowych, można przebierać.

Mat.prasowe

Z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że w całym kraju do kupienia za taką kwotę jest ok. 52,5 tys. mieszkań. Najwięcej jest ich w aglomeracji warszawskiej (Warszawa i okolice). W cenie do 500 tys. zł jest tu niespełna 3,6 tys. mieszkań, głównie jedno- i dwupokojowych. Mając zaś 800 tys. zł, można przebierać w ofercie niemal 8,7 tys. lokali, także trzypokojowych i większych. Dla porównania w Warszawie i okolicach wszystkich mieszkań w ofercie firm deweloperskich, jest przeszło 16,2 tys.

Niestety, w większości największych miast tylko w ciągu ostatniego miesiąca zmniejszyła się pula mieszkań z ceną poniżej 500 tys. zł, na które jest największy popyt. W aglomeracji warszawskiej ubyło 164 takich lokali, a w aglomeracji krakowskiej – 147. Wyjątkiem jest aglomeracja łódzka, gdzie oferta wzrosła o 145 mieszkań.

Mat.prasowe

Może być drożej

Mówi się, że pośpiech jest złym doradcą, ale mieszkania będą najpewniej drożały, bo przecież rosną koszty budowy. W związku z tym oferta mieszkań najtańszych (w największych miastach poniżej 8-9 tys. zł za mkw.) będzie się najpewniej szybko kurczyć.

Innym argumentem za szybką decyzją jest spadek liczby mieszkań gotowych lub tych na ukończeniu. Coraz więcej będzie przysłowiowych dziur w ziemi. Ponadto w przypadku lawinowego wzrostu liczby wniosków kredytowych, może się wydłużyć okres ich rozpatrywania w bankach.

Z drugiej strony może się okazać, że w najbliższych miesiącach oferta deweloperów wzrośnie, pojawi się więcej atrakcyjnych mieszkań w segmencie popularnym, czyli dostępniejszych cenowo dla nabywców kredytowych. W nowo rozpoczynanych inwestycjach wpłaty nabywców są pod ochroną Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego , co daje poczucia bezpieczeństwa, np. na wypadek upadłości dewelopera.

Nie warto zatem poddawać się zbytnio presji czasu. Tym bardziej, że deweloperzy będą konkurowali ze sprzedającymi mieszkania i domy na rynku wtórnym. A na nim koszty transakcji wkrótce spadną na skutek likwidacji 2-proc. podatku od czynności cywilnoprawnych.

O programie tanich kredytów mówi Marek Wielgo, ekspert portali RynekPierwotny.pl i GetHome.pl:

Po „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” ustawiła się już w bankach kolejka chętnych. Sprawdziliśmy, ile mieszkań i domów oferują im firmy deweloperskie w największych aglomeracjach.

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
16 tysięcy złotych za metr kawalerki
Nieruchomości
Wskaźnik inflacji mieszkaniowej: taniej już było
Nieruchomości
Tanie kredyty ożywiły popyt
Nieruchomości
Klienci się spieszą. Chcą zdążyć przed kolejnymi podwyżkami cen
Nieruchomości
Łowienie mieszkań z dopłatami