Reklama

Echo wypatruje wiosny w mieszkaniówce

Odradzający się popyt, niewielka oferta mieszkań na rynku i niższe koszty wykonawstwa to czynniki, z których będą korzystać duzi gracze – ocenia prezes dewelopera.

Publikacja: 29.03.2023 13:30

Echo wypatruje wiosny w mieszkaniówce

Foto: materiały prasowe

W 2022 r. grupa Echo Investment (w tym notowany wciąż oddzielnie na GPW Archicom) mocno poprawiła marże. Menedżerowie oceniają, że koniunktura w mieszkaniówce będzie się poprawiać.

W 2022 r. deweloperska grupa przekazała klientom 2168 mieszkań, o 28 proc. mniej niż rok wcześniej. Dzięki wyższym rok do roku cenom przychody skurczyły się o 12 proc., do 1,11 mld zł. Znacznie lepszy był tez miks wydanych lokali: marża brutto ze sprzedaży podskoczyła z 22,5 do 34 proc., co przełożyło się na wzrost zysku o 33 proc., do 377,5 mln zł.

Prezes Nicklas Lindberg zaznaczył, że nie zanosi się, by ceny mieszkań miały spadać. Przeciwnie, odbudowujący się popyt w zestawieniu z wciąż niską podażą, szczególnie w centrach aglomeracji, oznaczać będzie presję na podwyżki. Dodatkowo niższe koszty budowy powinny wspierać deweloperskie marże. Echo w tym roku znacząco zwiększy skalę inwestycji na najdroższym rynku, warszawskim, co również będzie mieć pozytywny wpływ na średnią rentowność.

W 2022 r. grupa znalazła nabywców na 1515 mieszkań, czyli o 49 proc. mniej niż rok wcześniej.

– Sytuacja rynkowa poprawiła się, uważamy że zapoczątkowany na przełomie grudnia i stycznia trend będzie kontynuowany. Na rynku aktywni są nie tylko nabywcy gotówkowi, ale także posiłkujący się kredytem. Dla deweloperów to dobry moment na uruchamianie inwestycji – zaznaczył wiceprezes ds. finansowych Maciej Drozd. Echo tradycyjnie będzie się koncentrować na centrach największych aglomeracji, bo tam podaż jest najniższa.

Reklama
Reklama

Menedżerowie nie powiedzieli wprost na jaką sprzedaż liczą w 2023 r., ale prezes Nicklas podkreślił, że docelowo ambicją grupy jest przedział 3–4 tys. rocznie. Na koniec grudnia grupa miała w ofercie 1,6 tys. lokali i ponad 10 tys. w banku ziemi. Wiele projektów jest w fazie umożliwiającej szybki start budowy i wprowadzenie do sprzedaży. Zdaniem Nicklasa, mniejsi deweloperzy, borykający się z wysokimi kosztami finansowania, nie będą w stanie tak elastycznie odpowiedzieć na poprawiający się popyt, co będzie premiować dużych graczy.

Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Nieruchomości
Czego się boją kupujący mieszkania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama