Oprócz Zakopanego, z punktu widzenia inwestora, ciekawymi lokalizacjami są też Krynica-Zdrój i Ustroń. Tam konkurencja jest relatywnie niewielka, bo przeciętny pokój jest wynajęty co drugi dzień - wynika z analiz Lion's Bank.
Dwa razy w roku
- Ponad połowa jeżdżących na nartach Polaków szlifuje swoje umiejętności na rodzimych trasach górskich. W odróżnieniu od miejscowości nadmorskich, te położone w górach przeżywają najazd turystów przynajmniej dwa razy w roku: zimą i latem. Powoduje to, że osoby inwestujące na rynku nieruchomości na wynajem często rozważają lokatę kapitału na południu - mówi Bartosz Turek z Lion's Bank.
Gdzie wynajmuje się najwięcej pokoi? Gdyby za kryterium wyboru uznać liczbę udzielonych w zeszłym roku noclegów, to najpopularniejszą miejscowością w polskich górach byłoby Zakopane.
- Stolica Tatr przyciągnęła w ubiegłym roku tak wielu turystów, że liczba udzielonych noclegów wyniosła ponad 1,4 mln. Na kolejnym miejscach plasują się Krynica Zdrój (ponad 1 mln noclegów) i Ustroń (prawie 1 mln noclegów). W 10 badanych przez nas miejscowościach udzielono łącznie w 2012 roku 6,8 mln noclegów - wylicza Bartosz Turek (szczegóły w tabeli obok).
Zestawienie najpopularniejszych wśród turystów miejscowości w polskich górach zamykają Szklarska Poręba, Świeradów - Zdrój i Szczawnica. W 2012 roku udzielono w nich odpowiednio 400, 360 i 337 tys. noclegów.
Karpaty dominują
- Biorąc pod uwagę jedynie pierwszą dziesiątkę miejscowości w rodzimych górach trudno nie ulec wrażeniu, że łącznie największą popularnością cieszą się Karpaty. W nich to leży aż 7 z 10 wyróżnionych miejscowości. Odpowiadają one ponadto za prawie 77 proc. ogólnej liczby udzielonych w tych miastach noclegów. Mniejsza popularność Sudetów może być wynikiem tego, że na terenie Polski zajmują one mniejszą powierzchnię niż Karpaty z czym wiązać należy też dostępność infrastruktury narciarskiej - mówi Bartosz Turek.
Rozważając lokalizację pod kontem inwestycyjnym warto zwracać uwagę nie tylko na liczebność odwiedzających, ale też poziom konkurencji na rynku. Tę w łatwy sposób można mierzyć poziomem obłożenia, a więc wykorzystania infrastruktury noclegowej. Nawet w gronie 10 najpopularniejszych górskich kurortów wskaźnik ten waha się w przedziale od 23,5 do 45,8 proc. Ten najniższy wskazuje, że na lokalnym rynku między podmiotami świadczącymi usługi noclegowe istnieje bardziej zażarta walka o portfele turystów niż na przykład w Krynicy - Zdroju i Ustroniu.
- Są to dwa miasta spośród wyróżnionego grona, gdzie obłożenie przekroczyło w 2012 r. 45 proc. To oznacza że statystyczne łóżko w tych miejscowościach było zajęte niemal co drugi dzień. Dla porównania w takich miejscowościach jak Karpacz, Wisła, Bukowina Tatrzańska czy Szklarska Poręba każde łóżko jest zajęte przez turystę mniej więcej raz na cztery dni - zwraca uwagę analityk z Lion's Bank.