Dzięki niezwykle różnorodnej ofercie stołeczny rynek wtórny, mimo ostrej konkurencji ze strony deweloperów, daje sobie nieźle radę w wielu lokalizacjach.
– Deweloperzy wprawdzie zdominowali pewne segmenty, ale nadal jest wiele nisz, które może wypełnić tylko rynek wtórny – tłumaczy Marcin Jańczuk, z Metrohouse.
Dodaje, że niemal w całym mieście można znaleźć tańsze oferty z drugiej ręki.
– Oczywiście ich standard może pozostawiać wiele do życzenia, ale jeśli poszukujemy niedrogiego lokum, może w starszej technologii – rynek wtórny ma pełen przegląd takich mieszkań. I często ma przewagę lokalizacji. Tymczasem nowe mieszkania wypychają nabywców na obrzeża miasta – opowiada Marcin Jańczuk.
Oczywiście wiele zależy od danej okolicy. Na przykład, jak zauważa Marcin Krasoń, analityk z Home Brokera, Ursynów to trzecia najbardziej zaludniona dzielnica miasta (150 tys. mieszkańców), ale jednocześnie w zdecydowanej większości już zabudowana.