Polski Holding Nieruchomości (PHN) rusza ze sprzedażą willi w prestiżowych lokalizacjach Warszawy. W ofercie jest 18 budynków, m.in. przy ul. Aldony 19, Ateńskiej 67, Chocimskiej 6, Filtrowej 47, Racławickiej 120, Willowej 7. Wartość wszystkich 18 nieruchomości to ok. 100 mln zł. Ceny willi, jak mówią przedstawiciele PHN, są ustalane „w trybie negocjacji ofertowych".

Po ambasadorze

Oferta PHN jest skierowana nie tylko do małych i średnich firm poszukujących siedziby, ale też do osób prywatnych. – To unikatowa na warszawskim rynku propozycja. Nieruchomości znajdują się w najbardziej prestiżowych lokalizacjach: na Saskiej Kępie, Żoliborzu Oficerskim, Starym Mokotowie oraz Kolonii Staszica – wylicza Mateusz Matejewski, wiceprezes Polskiego Holdingu Nieruchomości. Większość pochodzących sprzed wojny willi służyła jako placówki dyplomatyczne i rezydencje ambasadorów. – Nieruchomości dostosowujemy do oczekiwań klientów – zapewnia wiceprezes PHN.

Katarzyna Majewska, kierownik oddziału Metrohouse w Warszawie, zauważa, że w ofercie nie ma wielu zabytkowych willi w najbardziej prestiżowych miejscach, takich jak Stary Mokotów, Wilanów czy Saska Kępa. – Zazwyczaj są to posiadłości rodzinne. Decyzja o ich sprzedaży jest dla właścicieli bardzo trudna. Pierwiastek sentymentalny znacznie podbija cenę ofertową – opowiada Katarzyna Majewska. Także Edyta Krakowiak z Warszawskiej Giełdy Lokali i Nieruchomości zwraca uwagę na znikomą podaż starych willi. – Trafiają się pojedyncze oferty ze Starego Żoliborza, Starego Wilanowa oraz Saskiej Kępy, czasem ze Starego Mokotowa – mówi Edyta Krakowiak. – Prestiż odzyskuje ostatnio Anin, ale i tam zabytkowych willi jest niewiele.

A Jarosław Mikołaj Skoczeń, ekspert Emmerson Realty, dopowiada, że niewiele domów przetrwało pożogę wojenną. – Transakcji na rynku starych nieruchomości jest więc niewiele. Swoje robią też wysokie ceny. Wiele zamożnych osób wybiera raczej apartamenty – ocenia Skoczeń.

Z analiz Metrohouse wynika, że najmniej ofert starych willi jest na Saskiej Kępie. – W tym rejonie właściciele rzadko pozbywają się domów. Na rynek trafiają nieruchomości w bardzo wysokich cenach – podkreśla Katarzyna Majewska. Przy ul. Zakopiańskiej jest do kupienia willa z końca lat 30. XX w., wyceniona na 4,9 mln zł.

– Na Mokotowie ceny willi są bardzo zróżnicowane. Zależą od stanu nieruchomości, powierzchni, wielkości działki – tłumaczy przedstawicielka Metrohouse. Wymagająca remontu 504-metrowa kamienica na Dolnym Mokotowie jest do kupienia za 3,9 mln zł. – Na 10 mln zł został wyceniony ok. 570-metrowy budynek na pograniczu Śródmieścia i Górnego Mokotowa. Kamienica wymaga remontu. Istnieje możliwość jej rozbudowy – mówi Katarzyna Majewska. – Cena sprawia, że budynek czeka na nabywcę już od trzech lat.

– Takie perełki sprzedają się raczej wolno. Często wymagają dużych nakładów na remonty. Pamiętać też trzeba o opiece konserwatora zabytków – zauważa Jarosław Mikołaj Skoczeń.

Dla Włocha i Francuza

Jak twierdzi Katarzyna Majewska, ofertami starych willi interesują się najczęściej inwestorzy. – Po remoncie lub rozbudowie kamienica trafia na sprzedaż – wyjaśnia przedstawicielka Metrohouse. – Trafiają się także klienci z zagranicy: Włosi, Francuzi, Rosjanie, dla których wartością samą w sobie jest prestiżowa lokalizacja. Zwracają uwagę także na rok budowy. Im nieruchomość starsza, tym lepiej – podkreśla.

Zdaniem Majewskiej jest też spora grupa Polaków, także młodych, którzy szukają starych domów z duszą. Najczęściej kupują mieszkania w kamienicach w centrum lub na Mokotowie.

Jarosław Mikołaj Skoczeń dopowiada, że takie nieruchomości trafiają także na rynek komercyjny. – Działają w nich ambasady, konsulaty, siedziby bogatych firm – zauważa ekspert z Emmersona. – Sporo domów jest też wynajmowanych przez dyplomatów.

Zdaniem Edyty Krakowiak zarówno bogaci klienci, którzy kupują domy dla siebie, jak i firmy szukające siedziby wybierają nieruchomości głównie z uwagi na prestiż. – Nie wszystkie warszawskie wille sprawdzą się na rynku mieszkaniowym, biorąc pod uwagę komfort. Taki dom powinien mieć dużą ładną działkę oraz garaż na co najmniej dwa samochody. Bogaci klienci prestiż ten odnajdują w Konstancinie-Jeziornie. Miasto na mapie ekskluzywnych willi staje się przedmieściem Warszawy – ocenia przedstawicielka WGLiN.

Według Katarzyny Majewskiej najszybciej sprzedają się najtańsze i najlepiej zlokalizowane wille. – Zainteresowani takimi nieruchomościami śledzą rynek. Wyczekują, aż sprzedający nieruchomość od kilku lat obniży cenę – opowiada przedstawicielka Metrohouse. – Ważny jest oczywiście stan prawny budynków. Czasem trudno je sprzedać np. z powodu spraw spadkowych.

– Sprzedaż może się przedłużać także z powodu wygórowanych cen – dodaje Edyta Krakowiak. – Ciekawe oferty znajdują nabywców dość szybko. Ceny tego typu nieruchomości są stabilne. Utrzymują się na bardzo wysokim poziomie z uwagi na małą podaż.

Opinię tę podziela Katarzyna Majewska. – Spadków cen raczej nie ma co oczekiwać. Takie dzielnice jak Mokotów, Wilanów czy Saska Kępa zawsze będą w cenie i nie stracą na wartości – prognozuje przedstawicielka Metrohouse.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

a.gawronska@rp.pl