- Czy po objęciu programem "Mieszkanie dla młodych" rynku wtórnego spadnie zainteresowanie nowymi mieszkaniami kwalifikującymi się do dopłat? Czy deweloperzy ograniczą budowę osiedli, w których oferują lokale w "MdM" - sprawdzał to Kamil Niedźwiedzki, analityk serwisu Dompress.pl.
Tomasz Kaleta, dyrektor ds. sprzedaży LC Corp:
- Rozszerzenie programu "MdM" na rynek wtórny będzie miało umiarkowany wpływ na sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym w największych aglomeracjach. Zmiana pomoże natomiast nabywcom w mniejszych miastach, gdzie podaż nowych lokali jest ograniczona. Jest to związane ze średnimi cenami na rynku pierwotnym i wtórnym oraz wysokością limitów "MdM".
Należy zauważyć, że ceny mieszkań na rynku wtórnym w takich miastach, jak Warszawa, Gdańsk, Kraków, czy Wrocław są na podobnym lub nawet wyższym poziomie niż na rynku pierwotnym. Zgodnie z nowymi przepisami limity "MdM" będą niższe o około 19 do 28 proc. niż na rynku pierwotnym. Obecnie trwają prace nad dokładnym ustaleniem wysokości mnożnika, który będzie używany do wyliczenia kwoty limitu ceny 1 mkw. powierzchni użytkowej.
Oferta spełniająca wymagania "MdM" w największych miastach Polski mieści się obecnie w przedziale 10-20 proc. Przy niższych limitach dla mieszkań z rynku wtórnego nie zakładamy, aby ta pula znacznie się powiększyła. Warto jednak zaznaczyć, że w kolejnych latach rozszerzenie "MdM" o rynek wtórny wpłynie na pulę wykorzystanych środków.