Tak mówili w czasie spotkania inwestorów w Cannes – na międzynarodowych targach nieruchomości MIPIM 2016 – eksperci. Debata toczyła się m.in. podczas panelu „Poland & CEE Today", który odbył się pod patronatem „Rzeczpospolitej".
– Mamy najlepiej wykształconych młodych ludzi i bardzo dobre wskaźniki ekonomiczne. To wielki atut. Bo kapitał ludzki, obok silnej gospodarki, to podstawa dla inwestorów, którzy chętnie lokują w Polsce swoje centra usług dla biznesu – podkreślał Jacek Levernes, szef polskiego oddziału ABSL (Association of Business Service Leaders in Poland – Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych).
Potrzebny dobry marketing
Jak podaje firma JLL, w 2015 r. centra nowoczesnych usług dla biznesu wynajęły aż 380 tys. mkw. powierzchni biurowej w głównych miastach Polski poza Warszawą. To aż 56 proc. całego popytu ze strony najemców zarejestrowanego poza stolicą.
Eksperci podkreślali też, że ważne jest to, że firmy z tej branży utrzymują szybkie tempo rozwoju, rozszerzają zakres świadczonych usług o obsługę coraz bardziej zaawansowanych procesów oraz zatrudniają nowych pracowników.
W efekcie centra usług dla biznesu – przedłużając umowy najmu, zawierając nowe kontrakty i dobierając więcej powierzchni – wpływają na rozwój rynków biurowych. Szczególnie poza stolicą.
JLL podaje, że najwięcej – bo ok. 155 tys. mkw. – biur sektor usług dla biznesu wynajął w ubiegłym roku w Krakowie, a następnie we Wrocławiu – 92 tys. mkw. W sumie centra usług dla biznesu z kapitałem zagranicznym zajmują 51 proc. wynajętej powierzchni biurowej w Krakowie, 46 proc. w Łodzi i 39 proc. we Wrocławiu. Czy sukcesy z poprzednich lat będą możliwe do powtórzenia?
– Polska ma dobre warunki do tego, ale nie jesteśmy dobrzy w marketingu i PR. A inwestorom są potrzebne pozytywne wiadomości, także polityczne. Potrzebny jest biały, a nie czarny PR. Dlaczego rząd do tej pory nie zrobił takiej kampanii, skoro w mediach przeważa czarna wizja? – pytał w czasie dyskusji Jacek Levernes.
Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju, zapewniał jednak gości panelu, że PR-owa maszyna dla Polski właśnie startuje.
– Pracujemy nad dobrym wizerunkiem. Nie ma dnia, aby w Ministerstwie Rozwoju nie było spotkań z inwestorami. Wiemy, że szukają wsparcia, i będziemy z nimi współpracować – zapewniał wicepremier Morawiecki.
Projekty do wzięcia
Debaty z inwestorami towarzyszyły wystawom projektów nieruchomościowych. Planowane w różnych częściach świata przedsięwzięcia pokazywały władze samorządowe, deweloperzy, właściciele ziemi, projektanci i inwestorzy z ponad 90 krajów (przeszło 7 tys. firm). Wszyscy poszukiwali partnerów biznesowych.
Jedną z polskich spółek, które promowały w Cannes swój nieruchomościowy projekt, była Gremi Group.
Teren inwestycyjny, który prezentowała, ma 2571 hektarów i położony jest w północno-wschodniej Brazylii – w stanie Rio Grande do Norte (w mieście Baia Formosa).
Zdaniem inwestora jest to jeden z najbardziej atrakcyjnych obszarów w tym rejonie Brazylii, biorąc pod uwagę jego potencjał turystyczny. Atutem lokalizacji jest dostęp do linii brzegowej o długości około 6,5 kilometra. Na terenie może powstać turystyczny kurort – hotele, domki mieszkalne – a nawet park technologiczny, obiekty handlowe i usługowe.
Część kompleksu będą też stanowić tereny rekreacyjne. Atrakcją jest położenie nieruchomości blisko rzeki, która oddziela teren w naturalny sposób, oraz bogactwo subtropikalnej flory i fauny – zapewnia inwestor.
W Cannes była też grupa polskich miast. Zaprezentowała swoje oferty w oddzielnym pawilonie na Lazurowym Wybrzeżu, wraz z firmami komercyjnymi budującymi w Polsce parki biurowe, centra handlowe i osiedla.
Stoiska m.in. Krakowa, Poznania, Łodzi, Wrocławia i Warszawy odwiedził wicepremier Mateusz Morawiecki.
Jego zdaniem samorządy powinny uwolnić swoje aktywa, czyli wykorzystać nieruchomości, jakie są w ich posiadaniu.
Wicepremier podkreślał też, że biznes powinien zacieśnić współpracę z uniwersytetami i samorządami, co byłoby z korzyścią dla obu stron.
Dodał również, że nowe strefy ekonomiczne w kraju to nowe możliwości dla inwestorów.
Deweloperów niepokoiło jednak, że inwestycje poza strefami i na terenach bez planów zagospodarowania mogą już za kilka tygodni być ograniczone w związku z nowym prawem obrotu ziemią rolną. Dotąd bowiem wiele projektów przemysłowych i mieszkaniowych powstawało na terenach o takim właśnie przeznaczeniu.
Wicepremier skomentował to jedynie, że zmiany przepisów nie są jeszcze uchwalone.
Nowa ustawa, nad którą będzie jeszcze debatował parlament, ma wejść w życie 30 kwietnia br., ponieważ 1 maja kończy się moratorium na zakup polskiej ziemi przez cudzoziemców.