Bardzo atrakcyjnie dla publiczności prezentował się zakończony w niedzielę wieczorem trzeci etap Konkursu Wieniawskiego. Po raz pierwszy w historii najstarszej rywalizacji skrzypcowej świata uczestnicy musieli wykonać jeden z czterech koncertów napisanych na instrument solowy z towarzyszeniem orkiestry kameralnej. 12 uczestników i cztery utwory dla słuchaczy – nie było więc monotonii muzycznej, za to duża różnorodność.

Reklama
Reklama

Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego. Pułapki czterech utworów

Znacznie trudniej było natomiast uczestnikom, którzy musieli dokonać wyboru spośród utworów Mikołaja Piotra Góreckiego, Andrzeja Panufnika, Peterisa Vasksa i Mieczysława Wajnberga, a więc twórców z kręgu szeroko rozumianej muzyki współczesnej. Najstarsze w tym zestawie i najbardziej klasyczne „Concertino” Wajnberga zostało napisane w 1948 r.

Czytaj więcej

Konkurs Wieniawskiego. Najmłodsza Polka gra dalej

Na dodatek są to kompozycje stosunkowo rzadko wykonywane, młodzi artyści musieli więc bardziej zdać się na własną intuicję, a mniej czerpać z gotowych wzorców interpretacyjnych. Co więcej, wszystkie utwory wydają się stosunkowo proste, lecz z tej prostoty trzeba umieć wydobyć rozmaite niuanse, zbudować narrację, by pokazać ich ukryte bogactwo brzmieniowe. Może dlatego trzeci etap potwierdził generalnie wysoki poziom tegorocznego Konkursu, lecz trudno wskazać tych, którzy wyraziście wyróżnili się od innych.

Konkurs Wieniawskiego 2026. Kobiety dominują w stawce

Jury musiało jednak podjąć decyzję i do kolejnego etapu dopuściło sześcioro uczestników. Są to: Jooha Choi, Anna Im, SooBeen Lee, Jinzhu Li, Bohdan Luts i Meng Zou.

Jak zatem widać, dominują na liście przedstawiciele Dalekiego Wschodu lub o azjatyckich korzeniach (organizatorzy po raz pierwszy nie podali w tym roku nazw krajów, które reprezentują uczestnicy). Jedynym wyjątkiem w tej szóstce jest urodzony we Lwowie, a studiujący obecnie w Wiedniu 21-letni Bohdan Luts.

Azjatycka dominacja nie dziwi. Od dawna jest faktem na Konkursie Wieniawskiego, zresztą i w ogóle w skrzypcowym świecie. Tradycyjnie również liczebną przewagę mają cztery w tym roku skrzypaczki. W historii poznańskiej imprezy od lat kobiety stanowią w niej liczniejszą i silniejszą grupę.

Najmłodsza w tegorocznej szóstce jest 19-letnia, filigranowa i bardzo muzykalna Jinzhu Li, niedawno zresztą nagrodzona przez niemiecką Kronberg Akademie. Najstarsza zaś i doskonaląca obecnie umiejętności w tej samej akademii Anna Im niedawno obchodziła 29 urodziny. Wcześniej kształciła się w Wielkiej Brytanii.

Pozostała czwórka uczestników mieści się w przedziale 21-26 lat. Przypomnijmy, że w tym roku w regulaminie Konkursu podniesiono dolną granicę wieku uczestników. Trzeba było mieć skończonych 18 lat, by móc wziąć w nim udział.

Konkurs Wieniawskiego. Finał podzielony na dwie części

Kolejna zmiana w konkursowych zasadach nastąpiła także w jego ostatnim etapie. Dotychczas szóstka finalistów musiała wykonać dwa koncerty skrzypcowe z orkiestrą. W tej chwili tradycyjny finał został podzielony na dwie części. W pierwszej uczestnicy mają do wyboru jeden z sześciu koncertów z wielkiej, światowej klasyki, choć teraz już wiadomo, że we wtorek i w środę usłyszymy jedynie trzy z nich – Brahmsa, Dvořáka i Sibeliusa. Po wysłuchaniu wszystkich jury podejmie kolejną decyzję i wyłoni jedynie trójkę uczestników ścisłego finału. To oni w czwartek zagrają jeden z koncertów Henryka Wieniawskiego.

Jeden z dwóch skrzypkow w stawce, Meng Zou

Meng Zou

Jeden z dwóch skrzypkow w stawce, Meng Zou

Foto: Leszek Zatoś

26-letnia SooBeen Lee

SooBeen Lee

26-letnia SooBeen Lee

Foto: Bartek Barczyk

21-letni Bohdan Luts

Bohdan Luts

21-letni Bohdan Luts

Foto: Leszek Zadoś

Wszystkim zaś od wtorku towarzyszyć będzie orkiestra Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Łukasza Borowicza. Wszystkie występy transmituje TVP Kultura i 2 Program Polskiego Radia. Można je także śledzić w internecie.

Materiał powstał we współpracy z Towarzystwem Muzycznym im. Henryka Wieniawskiego.