- Nie ma co ukrywać, że na 99 proc. Warszawa od soboty znajdzie się w żółtej strefie - oświadczył na konferencji prasowej Andrusiewicz. Jak dodał będzie to oznaczało obowiązek noszenia masek we wszystkich miejscach publicznych w stolicy - pod dachem i pod gołym niebem - od północy w sobotę.

- Tych powiatów, które ogłosimy jutro (że znalazły się w strefach żółtej i czerwonej  red.) będzie ponad 100. Na liście powiatów, co najmniej żółtych, znajdzie się bardzo dużo miast - mówił Andrusiewicz.

- Pozytywna informacja to informacja o liczbie przeprowadzonych testów: dzisiaj wykonano 44 tysiące testów. W historii badań w Polsce jeszcze nie mieliśmy tego pułapu osiągniętego - podkreślił rzecznik MZ.

- To świadczy o tym, że nowa strategia testowania przyjęta przez resort zdrowia jesienią się sprawdza - dodał.

Andrusiewicz zapewniał też, że w szpitalach "istnieje bufor łóżkowy" dla chorób na COVID-19. Przy 4 tysiącach łóżek zajętych przez chorych mamy "ok. 9500 łóżek na trzech poziomach szpitalnych".

- Decyzją ministra zdrowia przygotowujemy się do wdrożenia 16 szpitali koordynacyjnych do opieki nad pacjentami COVID-owymi - podkreślił Andrusiewicz dodając, że jest to powrót do znanych z wiosny szpitali jednoimiennych.

- Jeśli duże grupy społeczne nie będą stosować się do apeli o dystans i maski to sami ściągniemy na siebie negatywne scenariusze. W sobotę wchodzą nowe przepisy: jeśli ktokolwiek nie będzie miał maski na ulicy, jeśli ktoś będzie egoistą, będą mandaty. Nie będzie żadnej tolerancji dla nieprzestrzegania przepisów prawa. Nie chcemy byśmy sami sobie na głowę ściągali dramatyczne scenariusze. Musimy sami dbać o stan swojego zdrowia i stan obywateli - mówił Andrusiewicz.