Szczepionka Johnson&Johnson to - w odróżnieniu od szczepionek Pfizer/BioNTech, Moderny i AstraZeneki - szczepionka jednodawkowa. Jest to jedna ze szczepionek, które - po zatwierdzeniu ich do użycia - trafią do Polski.

W czasie testów w USA szczepionka wykazała się 72-procentową skutecznością w ochronie przed umiarkowanym i ostrym przebiegiem COVID-19. W Ameryce Łacińskiej skuteczność szczepionki wyniosła 66 proc. a w RPA - 57 proc.

W RPA 95 proc. przypadków zakażenia wykrytych u osób zaszczepionych szczepionką to zakażenia wariantem B.1.351 - czyli wariantem koronawirusa wykrytym właśnie w RPA, który - jak wynika z badań - może prowadzić do reinfekcji u osób, które przeszły COVID-19.

Szczepionki Pfizer/BioNTech i Moderny wykazały się - odpowiednio - 95-procentową i 94,1-procentowa skutecznością w czasie trzeciej fazy testów klinicznych.

W trzeciej fazie testów klinicznych wzięło udział 44 tys. osób w ośmiu państwach świata. 468 uczestników testów zakaziło się koronawirusem (to suma zakażeń w grupie, która otrzymała szczepionkę i grupie kontrolnej, która otrzymała placebo). 

Johnson&Johnson ma w przyszłym tygodniu wystąpić o zgodę na użycie w sytuacjach nadzwyczajnych szczepionki w USA.