Mieszkańcy miasta, stolicy stanu Queensland, od 17 w poniedziałek czasu lokalnego mają przez trzy dni pozostawać w domach. Opuszczać mogą je tylko, jeśli nie mogą świadczyć pracy zdalnie, udają się do lekarza, na zakupy spożywcze lub gdy wychodzą, aby poćwiczyć.

Premier Queensland, Annastacia Palaszczuk przyznała, że władze wymagają od mieszkańców Brisbane wiele biorąc pod uwagę, że zbliża się Wielkanoc i ferie wielkanocne w szkołach.

- Ale zróbmy to teraz i zróbmy to dobrze - mówiła o lockdownie Palaszczuk.

W poniedziałek w Brisbane wykryto cztery przypadki lokalnego zakażenia tzw. brytyjskim wariantem koronawirusa (B.1.1.7) - bardziej zakaźnym od pierwotnego szczepu. Łącznie od piątku w mieście wykryto siedem lokalnych zakażeń tym wariantem koronawirusa.

Palaszczuk przypomniała, że gdy w styczniu w mieście wykryto jedno zakażenie brytyjskim wariantem koronawirusa SARS-CoV-2, wówczas trzydniowy lockdown przyniósł efekt i udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa.

- To się sprawdziło, gdy zastosowaliśmy to rozwiązanie ostatnio - mówiła.

W Brisbane od wtorku zamknięte zostaną szkoły, liczba osób uczestniczących w pogrzebach zostanie ograniczona do 20, a w ślubach - do 10.

Australia jest jednym z państw świata, które odniosły sukces w walce z pandemią koronawirusa. W kraju tym wykryto nieco ponad 29,2 tys. zakażeń, zmarło 909 osób chorych na COVID-19.