Animal Planet przygotowała sześcioodcinkowy fabularyzowany serial dokumentalny pod tytułem "Taking On Tyson". Kontrowersyjny bokser przedstawił się w nim jako namiętny hodowca gołębi.
To jego pasja od dzieciństwa. - Pierwsze, cokolwiek w życiu pokochałem, to był gołąb. Nie wiem, dlaczego. Czuję się śmiesznie próbując to wytłumaczyć - opowiadał Tyson. - Gołębie są częścią mojego życia. W dziwaczny sposób to ma wpływ na moje zdrowie psychiczne. Jeśli będę miał szczęście umrzeć jako stary człowiek, chcę być otoczony ptakami - dodaje.
Dobre intencje boksera najwyraźniej nie zostały docenione. Około 20 członków organizacji PETA broniącej praw zwierząt już po pierwszym odcinku protestowało przeciwko zaangażowaniu Tysona w wyścigi gołębi.
Protestujący, którzy zebrali się pod domem Tysona w mieście Henderson w amerykańskim stanie Nevada, mieli z sobą transparenty z napisami: "Waga piórkowa nie dorównuje wadze ciężkiej" oraz "Mike nie daje gołębiom żadnej szansy".
Według rzecznika policji w Henderson Todda Rasmussena protest przebiegł w pokojowej atmosferze.
Program Tysona jest krytykowany jeszcze z innego powodu. Miłośnicy ptaków obawiają się powtórki sytuacji, jaka miała miejsce po emisji filmu "101 dalmatyńczyków". Ludzie masowo kupowali dzieciom "pieski w kropki"; gdy okazało się, że psy rosną, a charakter mają raczej trudny, niechciane zapełniły schroniska. Może się okazać, że program Tysona wywoła podobną, niezdrową modę na kupowanie sobie "gołąbków".
W 1997 roku w jednym z najsłynniejszych pojedynków wszech czasów odgryzł kawałek ucha Evandera Holyfielda. W 2000 roku spotkał się z Andrzejem Gołotą. Po drugiej rundzie Polak zrezygnował z pojedynku i przegrał przez techniczny nokaut; później okazało się, że rywal był pod wpływem narkotyków.
Na zawodowym ringu wygrał 50 walk, doznał sześciu porażek, a dwa pojedynki z jego udziałem były nierozstrzygnięte.
Obejrzyj Mike'a Tysona wśród gołębi
