Uczniowie warszawskich szkół nie przygotowali na tegoroczny Dzień Wagarowicza żadnej wspólnej imprezy. Na topienie kukły symbolizującej zimę umawiają się na forach internetowych.
Najbardziej oblegane będą okolice Starego i Nowego Miasta. Młodzież będzie wrzucać marzanny do wody przede wszystkim z mostów. Największym powodzeniem cieszy się Świętokrzyski.
– Nie będziemy karać za topienie marzanny, podobnie jak nie wystawiamy mandatów za polewanie wodą w lany poniedziałek – mówi rzeczniczka straży miejskiej Monika Niżniak. – Oczywiście pod warunkiem, że nie dojdzie do wybryków chuligańskich.
Na wspólne powitanie wiosny można wybrać się do Klubu Kultury Zastów w Wawrze przy ul. Lucerny 13. O godz. 17 zacznie się tu impreza z pieczeniem kiełbasek, wiosennymi konkursami z nagrodami i paleniem marzann w ognisku.
Strażnicy miejscy bacznie przyglądać się będą obchodom Dnia Wagarowicza. Podczas akcji „Marzanna" obserwować będą przede wszystkim okolice dużych centrów handlowych, skwery, parki i ogródki jordanowskie.
– Bo marzannę można utopić albo w Wiśle, albo w kuflu piwa – mówi Piotrek, uczeń liceum. – My z kolegami wybierzemy raczej tę drugą opcję.
Strażnicy pobłażliwi być nie zamierzają. Zwłaszcza że już podczas weekendu nałożyli 196 mandatów, a cztery osoby zostały zatrzymane. Wśród nich kierowca, który w wydychanym powietrzu miał 2,4 promila alkoholu.
Wiosnę postanowiło też przywitać trzech 16-latków, pijąc piwo pod szkołą. Przyznali, że kupili je w pobliskim sklepie. Straż wystąpiła o cofnięcie mu koncesji.
– A inni młodzi ludzie sikali pod centrum handlowym, tłumacząc, że nie znaleźli w pobliżu toalety – opowiada Monika Niżniak.