Reklama

Kiedy chasyd wskazuje na deskę

Raphael Rogiński powinien doczekać się pomnika w Jerozolimie, albo chociaż na pl. Grzybowskim w Warszawie.
Kiedy chasyd wskazuje na deskę

Foto: Uważam Rze

Gitarzysta zdążył już pożenić muzykę klezmerską z klasyczną, improwizować na temat motywów z diaspor Europy Wschodniej, melodiom Żydów z Jemenu dodać jazzowej zadry, a religijne pieśni sefardyjczyków pchnąć w okolice awangardy. Tym razem Rogiński proponuje chasydyzm surferski, czyli połączenie tradycyjnych ningów z psychodelicznym surferskim rockiem. Tylko z pozoru wydaje się to kuriozalne – „Total Gimel" to kawał niezłego rock,n,rolla podkręconego całym melodycznym kolorytem muzyki żydowskiej.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama