[b]Co to znaczy, że w przygotowywanym przez pana na ten rok czarodziejskim show stół dębowy zatańczy? Będzie podskakiwał, przebierał nogami?[/b]
To będzie pokaz z kategorii duża iluzja. Rzadkość w Polsce, wielkie widowisko sceniczne na miarę występów Davida Copperfielda. Z bogatą scenografią, tancerzami, światłami. Pomysł ze stołem jest zaczerpnięty ze spirytystycznych występów XIX-wiecznych. Wokół niego zasiadają ludzie, a ten w pewnym momencie unosi się, potem tańczy. Mój stół zatańczy zorbę.
[b]W jaki sposób to zrobi?[/b]
Nie zdradzę.
[b]Zaczaruje go pan?[/b]
Właśnie.
[b]A ma pan czarodziejską różdżkę?[/b]
Nie. Ale mam czarodziejską asystentkę.
[b]Do czego panu doktorat na Wydziale Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii Politechniki Wrocławskiej?[/b]
Pomaga mi w czarach. Mam na tych studiach dostęp do ciekawej i bardzo zaawansowanej technologii, którą wykorzystuję w sztuce iluzji. Ćwiczenie umysłu w dziedzinach technicznych i ścisłych też bardzo mi pomaga. Tak, nauka na tym wydziale bezpośrednio przekłada się moją magię, pozwala mi rozwijać się w zawodzie, który wybrałem już jako nastolatek.
[b]To jest pan na tej politechnice we Wrocławiu jak Harry Potter w szkole magii w Hogwarcie![/b]
Niezupełnie. Choć mam czarujących przyjaciół, to nie używają oni magii.
[b]A pan wykorzystuje swoje sztuczki na uczelni?[/b]
Tylko podczas wykładów. I to nie sztuczki, lecz wiedzę o nich. Miałem przyjemność wygłaszać odczyty „Sztuka Iluzji a współczesna technika”, w Auli Głównej gromadziłem ponad 800 słuchaczy. Duże zainteresowanie budzi też na uczelni historia iluzji. Studenci chcą np. wiedzieć, jak w grobowcach w starożytnym Egipcie po zapaleniu pochodni drzwi się same otwierały.
[b]Pamięta pan swój pierwszy trik?[/b]
Miałem 14 lat. Pokazywałem przenikające się gumki recepturki. Bardzo efektownie to wygląda. Do dziś to wykorzystuję.
[b]Prócz show dla dorosłych ma pan też teraz tzw. program familijny, czyli pokazy dla dzieci w domach kultury w Polsce. W programie standardy?[/b]
Tak, znikające karty, białe króliki, złota rybka, która spełnia życzenia...
[b]A te króliki to zawsze z cylindra trzeba wyjmować? Nie można czarować bardziej współcześnie, tak by wyskakiwały z bejsbolówki lub moherowego beretu?[/b]
Można! Ja np. wyciągam je z pudełka.
[b]Z pudełka to każdy może.[/b]
Ale ja z takiego zupełnie małego wyciągam...