Gmach dawnego kinoteatru Tęcza przy ul. Suzina 6 chce zburzyć spółdzielnia WSM Żoliborz Centralny. Pod kilof ma też pójść sąsiadujące z nim przedszkole. A w miejscu obu budynków ma powstać sześciopiętrowy apartamentowiec.
Z Tęczą do konserwatora
By ratować kinoteatr Tęcza przed planami spółdzielni, wspólnie ze stowarzyszeniem wolna strefa złożyliśmy wczoraj u wojewódzkiego konserwatora zabytków wniosek o wpis obiektu do rejestru. Naszym zdaniem, powinien on zostać wyremontowany i zaaranżowany na działalność kulturalną.
Inicjatywę w piątek w specjalnej uchwale poparła Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych zrzeszająca ponad 130 producentów filmowych, reklamowych i telewizyjnych, m.in. ATM Grupa, Canal+, TVP, WFDiF oraz Mistrzowską Szkołę Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy. Wspierają nas twórcy stołecznych grup – Teatru Tańca Zawirowania i Warszawskiego Teatru Tańca, choreograf Michał Piróg, a także związani z innymi miasta: Leszek Bzdyl, choreograf teatru tańca Dada von Bzdülöw (Gdańsk), i Jerzy Maria Birczyński prowadzący od 1969 roku najstarszy w kraju zespół taneczny – Balet Form Nowoczesnych AGH (Kraków).
W ciągu kilku godzin w Internecie wniosek o wpis kina do rejestru zabytków podpisało ponad 200 osób. A do akcji „Ratujmy kino Tęcza" na Facebooku dołączyło ponad pół tysiąca użytkowników.
Początek dyskusji
Budynek kinoteatru Tęcza powstał w latach 30. XX wieku. Przebudowano go w latach 60.
W latach 90. służył za scenę Ośrodka Teatralnego Akademia Ruchu, prowadzącego rozbudowaną działalność kulturalną.
Odbywały się tu pokazy filmowe i tańca, koncerty, wieczory poetyckie. Zdaniem Katarzyny Juchniewicz z Fundacji Architektury, budynek wpisał się w krajobraz i zabudowę Żoliborza. – Kino stoi na terenie zabytkowego zespołu urbanistycznego WSM. Ma też sporą wartość sentymentalną. Najpierw Żoliborzanie chodzili na seanse do Tęczy, a nie np. do kina Wisła – tłumaczy.
Monika Powalisz, mieszkanka Żoliborza i organizatorka festiwalu Imieniny Joli Bord, w kinoteatrze widziałaby ośrodek kultury. – Po zamknięciu Tęczy funkcje kulturalne nigdy nie zostały tu przywrócone. A na Żoliborzu bardzo brakuje takich miejsc. Być może to dobry moment, by rozpocząć dyskusję o tym, co zrobić z kinem, które przez lata zaniedbań stało się martwym punktem na mapie dzielnicy – mówi.
Czytaj w życiuwarszawy.pl