Reklama

Na co dzień i od święta

Publikacja: 28.06.2011 12:30

Red

Stół pozostawał w naszej wyobraźni jako element o niecodziennej sile oddziaływania na codzienność i na warstwę oniryczną. Na jego blacie kładziono chleb na niewielkiej lnianej serwecie, aby jej skrajem przykryć bochen. Chleb oczekiwał na strudzonego pracą czy drogą wędrowca. Obdarowywano nim dziadów proszalnych. Obdzielano nim domowników. Był świadkiem wielu zdarzeń, zapamiętywał rozmowy i choć jawiło się w nich napięcie, przekleństwa nie mogły być wypowiadane przy chlebie. Był elementem świętym i nie mógł być poddany profanacji. Swoją obecnością uświęcał dom, a nóż spoczywający przy nim mógł tylko pełnić jedną rolę: dzielenia bochna i zarazem jednania ludzi.

 

ZAPAMIĘTAJ

zapamiętaj – powtarzał stół

– aby nie została starta gościnność

Reklama
Reklama

i miejsce na serdeczność i ciepło dłoni

na misę wypełnioną domowym

sercem

i aby dzban

napełniony był pragnieniem rozmowy

bacz aby nie wygasła tęsknota

Reklama
Reklama

przykryta najpiękniejszą tkaniną

a czoło stołu nie zostało porysowane

złym słowem

aby zachowała się pamięć

jego mocnych nóg

nawet kiedy ostatni kamień

Reklama
Reklama

zostanie wyjęty z węgła domu

wtedy stół nie pozwoli roztrwonić

snów

wędruję

szukając kamieni

Reklama
Reklama

na fundament nowego domu

do którego wprowadzę stół

jak pannę młodą

z jej niezbrukanymi snami

mój domu

Reklama
Reklama

ze stołem i domownikami

nie opuszczajcie moich marzeń

 

 

 

Reklama
Reklama
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Patronat Rzeczpospolitej
SAUNA FESTIVAL: saturation
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama