Reklama

Nie chcą badać sprawy zabójców księdza

Prowokacją SB wobec ks. Jerzego Popiełuszki sprzed 36 lat prawdopodobnie zajmie się sąd wyższej instancji – dowiedziała się „Rz".

Aktualizacja: 04.03.2019 20:49 Publikacja: 04.03.2019 19:40

Jerzy Popiełuszko (Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license, fot. Andrzej Iwańs

Jerzy Popiełuszko (Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license, fot. Andrzej Iwański)

Foto: Wikimedia Commons

W końcu stycznia pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej skierował do Sądu Rejonowego Warszawa-Wola akt oskarżenia przeciwko trzem byłym funkcjonariuszom Departamentu IV MSW, którzy w grudniu 1983 roku mieli do warszawskiego mieszkania ks. Popiełuszki przy ul. Chłodnej podrzucić materiały wybuchowe, m.in. trotyl, zapalniki i naboje, oraz kilkanaście tysięcy ulotek wzywających do „antypaństwowych wystąpień publicznych". W wyniku tych działań i późniejszego przeszukania mieszkania ksiądz na dobę trafił do milicyjnego aresztu w Pałacu Mostowskich. Później rozpętano przeciwko niemu kampanię propagandową w mediach.

Oskarżeni przez prokuratora IPN funkcjonariusze to Grzegorz P., Waldemar O. oraz Leszek N. (dwóch ostatnich zmieniło nazwiska). Wszyscy zostali skazani w „procesie toruńskim" w lutym 1985 r. za udział w uprowadzeniu i zabójstwie ks. Popiełuszki. Teraz prokurator zarzuca im przestępstwa, które wypełniają „znamiona zbrodni komunistycznych i zbrodni przeciwko ludzkości". Zagrożone są karą trzech lat pozbawienia wolności.

Czytaj także: Rusza zbiórka pamiątek po ks. Popiełuszce

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", Sąd Rejonowy Warszawa-Wola w połowie lutego zwrócił się do warszawskiej apelacji o przeniesienie sprawy do sądu wyższej instancji. Co było powodem tej decyzji? Jak twierdzi jeden z naszych informatorów – „historyczna waga sprawy" i spodziewane duże zainteresowanie medialne. Termin podjęcia decyzji w sprawie wniosku nie został jeszcze wyznaczony.

Prokurator IPN nie objął aktem oskarżenia innych uczestników prowokacji na Chłodnej. Wśród nich zabrakło m.in. Tadeusza N. – specjalisty od zamków z Departamentu Techniki MSW – który w połowie czerwca 1982 roku brał udział w założeniu podsłuchu na plebanii św. Stanisława Kostki w Warszawie, gdzie ks. Popiełuszko pracował, a później – w grudniu 1983 roku – otwierał zamek w mieszkaniu księdza przy Chłodnej (przyznał to podczas przesłuchania w 1991 roku).

Reklama
Reklama

Dlaczego? Z naszych informacji wynika, że nie objęto go aktem oskarżenia z powodu „słabych dowodów".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama