Przede wszystkim chodzi o reprezentacyjny bukiet, który wita wchodzących do Sejmu. Ale nie tylko.

Biało-czerwone mają być także bukiety w gabinetach marszałków.

Takie bukiety dostarczyła ostatnio firma, która zaopatruje Sejm w kwiaty. Otrzymała "bardziej precyzyjne" wytyczne.

Jak mówi "Newsweekowi" wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska, są sytuacje, gdy biało-czerwone kwiaty pasują do sytuacji - na przykład państwowe uroczystości. W innych powinny po prostu wprowadzać w dobry nastrój.

- Najlepiej zachować i kwestię smaku i wolności i niczego nie narzucać - mów Kidawa-Błońska.

Marek Sawicki z PSL z kolei komentuje, że "kwiaty kolorowe to kwiaty tęczowe", a tęczowych kwiatów w Sejmie być nie może.

Posłowie PiS natomiast komentują: - Porządek musi być. Nawet w kwiatach.