Bezwzględny i inteligentny przestępca, który niemal do perfekcji połączył brutalną przemoc z biznesem. Tak opisują prokuratorzy Janusza G. ps. Graf, jednego z najgroźniejszych polskich gangsterów. Czytaj więcej
W grudniu władze Republiki Południowej Afryki pozytywnie rozpatrzyły wniosek o ekstradycję polskiego gangstera. W afrykańskim areszcie przebywał od lutego ubiegłego roku. Policja zatrzymała go w związku z próbą wymuszenia znacznej sumy pieniędzy.
W Polsce na "Grafie" ciążą zarzuty uprowadzenia, wymuszenia, handlu narkotykami, zabójstwa i kierowanie grupą przestępczą. Sądy mają jednak problem z wymierzeniem kary, gdyż dokumenty w sprawie gangstera nie trafiły jeszcze do kraju.
Sprawa jest na tyle poważna, że interweniował w tej sprawie polski minister sprawiedliwości.
– Gdyby ten człowiek faktycznie chciał się wyspowiadać z całości swojej wiedzy, to trzęsienie ziemi, do którego by doszło, to mało powiedziane. Byłoby jak u Hitchcocka, najpierw trzęsienie, a później jeszcze gorzej. Po prostu Armagedon – powiedział w rozmowie z TVP Info były funkcjonariusz CBŚ Jacek Wrona.