– Przejście z przewodnikiem po wystawach byłego obozu nie wystarczy, aby zrozumieć i pojąć, co tu się wydarzyło – mówi Beata Król, nauczycielka historii w I LO im. Stanisława Staszica w Lublinie.
Oprócz zwiedzania byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego jej uczniowie podczas lekcji muzealnych i warsztatów aktywnie pracowali z materiałami źródłowymi: dokumentami, zdjęciami i nagraniami wspomnień świadków historii. Kiedy jedna grupa badała losy dzieci uwięzionych w obozie, druga poznawała motywy i sylwetki sprawców zbrodni. A potem to, czego się dowiedzieli, referowali kolegom, wcielając się w rolę przewodnika po muzeum.
– Kiedy przyjechała do nas młodzież ze Szwecji, nasi uczniowie oprowadzali ich po terenie byłego obozu. Nie musieliśmy korzystać z anglojęzycznego przewodnika. Wiedza naszych uczniów zarówno na młodzieży ze Szwecji, jak i ich opiekunach zrobiła ogromne wrażenie – podkreśla Beata Król.
Tę wiedzę uczniowie wykorzystali też w pracach pisemnych podczas obowiązkowej części międzynarodowej matury. Pisali choćby o roli sztuki w obozach koncentracyjnych.
Dotknąć, posłyszeć, zobaczyć
Lekcje muzealne pozwalają w niestandardowy sposób poznać historię dawnego obozu. Przedstawiana jest przez pryzmat konkretnych bohaterów, byłych więźniów.
– Znamy ogólną historię Żydów, jednak podczas warsztatów poznaliśmy historie indywidualne. Właśnie takie historie ludzi, którzy przeżyli, sprawiają, że to wszystko przeżywamy jeszcze głębiej – mówią uczniowie z liceum społecznego w Zamościu.
Państwowe Muzeum na Majdanku lekcje muzealne prowadzi od kilku lat. Dla nauczycieli szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych opracowało „Pakiet edukacyjny" składający się z poradnika przybliżającego założenia pedagogiki pamięci i edukacji muzealnej, płyty CD ze scenariuszami zajęć oraz dziesięcioma kartami z reprodukcjami muzealiów poobozowych.
– Kilkaset pakietów rozpowszechniliśmy wśród nauczycieli szkół. Jest on też dostępny na stronie internetowej muzeum – mówi Agnieszka Kowalczyk-Nowak, rzecznik prasowa Państwowego Muzeum na Majdanku.
Lekcje muzealne to jedna z form działalności edukacyjnej muzeum. Dzięki wsparciu ministerialnego programu „Kultura dostępna" w ubiegłym roku były jedną najpopularniejszych form edukacji. W ponad 80 lekcjach wzięło udział ok. 1100 uczniów ze szkół z Lubelszczyzny, Mazowsza i Podlasia.
– Młodzież bierze w nich aktywny udział, to forma współoprowadzania po muzeum. Dzięki temu głębiej dotykają tego, co się tutaj stało, lepiej zapamiętują wiedzę. Doświadczają historii w miejscu prawdziwym, autentycznym – mówi Wiesław Wysok, kierownik działu edukacji muzeum. Często odbiera telefony od nauczycieli, którzy chcą przyjechać na zajęcia z nową grupą uczniów.
W ubiegłym roku muzeum rozpoczęło też współpracę z Dzielnicowym Domem Kultury Bronowice, który realizował tam projekt „Majdanek – historie nieoczywiste" dofinansowany ze środków Muzeum Historii Polski w ramach programu „Patriotyzm jutra 2015". Uczestniczyło w nim ponad 300 uczniów 20 lubelskich szkół.
– To był projekt, który przekazywał wiedzę w innowacyjny sposób, oddziaływał na emocje, uaktywniał młodzież do własnych poszukiwań – mówi Łukasz Drozd z DDK Bronowice.
Uczniowie podczas warsztatów poznawali historie więźniarek politycznych, które w lutym 1943 r. ku pokrzepieniu serc stworzyły swoiste obozowe, konspiracyjne radio, słyszalne tyko w jednym baraku. Uczestniczyli w koncercie odtwarzającym działalność radia. W drugiej części usłyszeli o ucieczkach z obozu. A podczas edukacyjnej gry terenowej wcielili się w więźniów obozu, którzy muszą zorganizować ucieczkę.
– Co ważne, jeszcze w trakcie trwania projektu niektórzy sami zaczęli pogłębiać wiedzę o tych wydarzeniach. Po zakończeniu projektu wielu z tych młodych ludzi wracało jeszcze do muzeum – mówi Łukasz Drozd.
Większa popularność
Do Państwowego Muzeum na Majdanku zagląda coraz więcej odwiedzających. W 2015 r. placówkę i jej oddziały w Bełżcu oraz Sobiborze (to były obozy zagłady) odwiedziły 207 893 osoby. To o ponad 18,5 tys. więcej niż rok wcześniej i najwięcej od ćwierć wieku. Systematycznie wzrasta liczba odwiedzających z Polski.
– Polacy stanowią 60 proc. wszystkich gości muzeum. Spośród gości zagranicznych najliczniej odwiedzają nas przedstawiciele takich krajów jak: Izrael, USA, Niemcy, Wielka Brytania i Ukraina – mówi Agnieszka Kowalczyk-Nowak.
Większa popularność – jak twierdzą pracownicy muzeum – to konsekwencja działań promocyjnych i coraz większego zainteresowania ofertą edukacyjną realizowaną nie tylko na terenie muzeum, ale także w szkołach. Kilka razy w roku muzeum organizuje też bezpłatne oprowadzenia tematyczne z przewodnikiem.
– Przekaz muzealny jest coraz bardziej atrakcyjny, wprowadzamy nowe środki narracji. Na przykład w baraku 62 poza artefaktami można skorzystać z urządzeń multimedialnych. Przeglądać skany dokumentów, obejrzeć film, wysłuchać relacji – mówi Agnieszka Kowalczyk-Nowak.
– Trzeba pamiętać, że nie jesteśmy zwykłym muzeum, ale muzeum-cmentarzem. To nakłada pewne ograniczenia – dodaje Wiesław Wysok.
Zobacz także:
Afera podsłuchowa: Inwigilowały dwie grupy