Dotychczasowy dyrektor zespołu orzecznictwa i studiów Trybunału Konstytucyjnego prof. Kamil Zaradkiewicz otrzymał we wtorek wypowiedzenie dotychczasowej umowy o pracę z jednoczesnym przeniesieniem na niższe stanowisko. Czytaj więcej
Dyrektor zespołu orzecznictwa i studiów TK powiedział dziś w rozmowie z TVP Info, że jest szykanowany za swoje wypowiedzi publiczne dotyczące nauki prawa. Zapowiedział również, że odwoła się od decyzji prezesa Rzeplińskiego.
- Od wypowiedzenia będę się odwoływał, ponieważ argumenty w nim zawarte uważam za, delikatnie mówiąc, chybione - powiedział.
- Przypomnę, że nie chodzi o jakieś moje, wydumane przeze mnie interpretacje czy poglądy. Ja prezentowałem poglądy i opinie, które są prezentowane od dawna przez najwybitniejszych przedstawicieli prawa - dodał.
Zdaniem Zaradkiewicza prezes TK osobiście potraktował jego wypowiedzi. Nie wyobraża sobie natomiast, by pracownik naukowy mógł przemilczeć san nauki prawa, jaki jest w rzeczywistości.
- Ja nie poszedłem na wojnę z nikim. Mam wrażenie, ze kierownictwo TK traktuje tę sytuacje, jako wojnę ze mną - mówił.
Zaradkiewicz powiedział również, że próbował wyjaśnić problemy wokół Trybunału Konstytucyjnego. Od prezesa Rzeplińskiego usłyszał wówczas, że jest "forpocztą totalitaryzmu".