Nowa płyta zespołu Kult „Wstyd” wyjdzie 14 października. - 12 kawałków weszło na płytę, a osiem pozostałych wejdzie na suplement – mówił o płycie Grudziński.

Nie zawsze się wszyscy w zespole zgadzaliście. Podobają się panu piosenki z nowej płyty? - Różnie było. Jeden mi się podoba, inny nie, zależy który kawałek – oceniał gość. - Zawsze są zgrzyty, jak to w starym dobrym małżeństwie. U nas będzie już 34 lata współpracy.

Czy podoba się panu dzisiejsza Polska, jest podzielona? - Zawsze mnie uczono na socjologii, żeby nie patrzeć na Polskę z perspektywy Krakowskiego Przedmieścia. Tak to się nazywało – mówił Grudziński. - Ostatnio dużo podróżowałem, m.in. po Lubelszczyźnie. Nie jest źle – dodał.

Grudziński przyznał, że Polska jest podzielona. – Ja obserwowałem inną sferę życia, niż ta, o której mówiła pani posłanka (Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej-red.) – powiedział muzyk Kultu.

Podobają się panu rządy Prawa i Sprawiedliwości? - Na pewno są lepsze od tych z poprzednich ośmiu lat – powiedział Grudziński. Przyznał, że pojawiają się niedobre rzeczy, ale PiS stara się je korygować. - Jest jakaś korekcja, CBA bierze się za te spółki. Cieszę się, że są te złe decyzje korygowane.

Gość odniósł się również do filmu „Smoleńsk”. - Film jest całkiem dobrze zrobiony, ale wszystko co było w tym filmie, to wiedziałem – mówił Grudziński, który nie wyklucza, że mogło dojść do zamachu w Smoleńsku.

#RZECZoPOLITYCE: Janusz Grudziński o nowej płycie zespołu Kult