Po pierwsze jest bardziej kreatywny niż sztampowe „Prezydent Trump” na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” albo „Trump porywa Amerykę” w „Rzeczpospolitej”. Jednak przede wszystkim tytuł w „Dzienniku Gazety Prawnej” w jednym słowie zawiera pytanie, które dziś stawia sobie chyba każdy.
No właśnie: dlaczego? Zdaniem „Dziennika Gazety Prawnej” „zwycięstwo bogacza z Manhattanu w wyborach prezydenckich, przynajmniej na dziś, wydaje się absurdalne. I będzie takim, dopóki nie zrozumiemy, kim są ludzie Trumpa. I dlaczego za nim stali”. Gazeta wyjaśnia, że „zwycięstwo Trumpa to dzieło białej, niewykształcone Ameryki, głównie mężczyzn”. Przypomina, że Hillary Clinton nazwała ich „deplorables”, czyli „żałośni, obrzydliwi, odstręczający”, bo to wprost rasiści. „Zmiany rasowe przynoszą im lęk o ich status większości rasowej; to ci, którzy nie poszli na nowe ‘Gwiezdne wojny’, bo bohaterami filmu byli czarny szturmowiec i kobieta”.
Do analizy wyborców Trumpa „Dziennik Gazeta Prawna” wraca w innym artykule „Prezydent Amerykanów drugiego sortu”. „Z tupecikiem kiczowatym jak fryzura dolly Parton, z opalenizną rodem z solarium, z nieukrywanym zamiłowaniem do przepychu Trump stał się idolem dla tych Amerykanów, których wielkomiejskie elity pogardliwi nazywają ‘białymi śmieciami’” – konstatuje „Dziennik Gazeta Prawna”.