Chodzi o działania aktywistów, którzy blokowali działania maszyn w Puszczy Białowieskiej 8 czerwca ubiegłego roku.

Sąd uznał, że szkody, jakie wyrządzili aktywiści - czyli zakłócenie prac maszyn - były mniejsze niż te, które mogły być wyrządzone w sprawie, o którą walczyli.

Trzech z dziesięciu oskarżonych aktywistów, którzy stanęli dziś przed sądem, nie przyznało się do winy. Twierdzili, że walczyli o słuszną sprawę i nie wahaliby się przed podjęciem takich samych działań.

Czerwcowy protest aktywistów był to jeden z pierwszych spektakularnych protestów ekologów w Puszczy Białowieskiej. Doszło wówczas do zablokowania harwesterów, dokonujących wycinki na przemysłową skalę.

Wobec ekologów służby użyły przemocy i siłą spacyfikowały protest.

Poprzednio w sprawie innych aktywistów zapadł wyrok wskazujący na ich winę, ale sąd odstąpił od wymierzenia kary.