Reklama

Kuźniar: Powinniśmy się cieszyć, że Niemcy angażują się w sprawę Ukrainy

Długo zabiegaliśmy o włączenie Niemiec w rozwiązanie konfliktu na Ukrainie. Ale obecna postawa Berlina nie wróży dobrze - uważa doradca prezydenta ds. międzynarodowych

Publikacja: 25.08.2014 12:34

Kuźniar: Powinniśmy się cieszyć, że Niemcy angażują się w sprawę Ukrainy

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

Niemcy stały się w ostatnich tygodniach głównym europejskim graczem w sprawie, co pokazało niedawne spotkanie dyplomatów w Berlinie, a takzę wizyta Merkel w Kijowie i zapowiedziany przez nią fundusz na rzecz odbudowy Donbasu. Doradca prezydenta RP profesor Roman Kuźniar przyznał, że ma mieszane uczucia co do działań niemieckiej dyplomacji w sprawie rozwiązania kryzysu na Ukrainie.

Kuźniar uważa, że polskie władze powinny się cieszyć z włączenia Niemiec w rozmowy, bo Polska od dawna o to zabiegała.

- Pamiętam niezliczone rozmowy prezydenta Bronisława Komorowskiego z niemieckimi politykami, w trakcie których prezydent przekonywał ich, że to jest sprawa ważna dla Europy i Niemcy muszą być obecne w rozwiązanie tego konfliktu. Oni się bardzo ociągali. Kiedy wreszcie wchodzą, to podnosi się larum - mówił dziś rano w radiowej Jedynce.

Jednocześnie przyznał, że podnoszone przez opozycję obawy co do niemieckiego zaangażowania nie są zupełnie bezzasadne. Sam zresztą zaznaczył, że wątpi w skuteczność niemieckiej mediacji.

- Z obecnej postawy Niemiec wynika, że będzie ona nieskuteczna. W Niemczech są głębokie pokłady rusofilii, także względy ekonomiczne odgrywają rolę. Ta większa sympatia dla stanowiska, dla tak zwanych historycznych praw Rosji w Europie Wschodniej jest łatwo wyczuwalna w Berlinie - powiedział Kuźniar. Tymczasem właśnie o to, jego zdaniem, Rosji chodzi w obecnym konflikcie.

Reklama
Reklama

- Zamiarem Rosji nie jest III wojna światowa. Putin chce zgromadzić pod swoim "berłem" ziemie ruskie. Czyni to wbrew prawu międzynarodowemu, a także wbrew faktom w terenie - powiedział.

Dodał, że jednym ze znaków niemieckiej nieskuteczności było fiasko spotkania dyplomatów z Francji, NIemiec, Ukrainy i Rosji w Berlinie. Jak podkreślił doradca prezydenta, Polska przewidywała, że rozmowy nie przyniosą rezultatu, dlatego dobrze się stało, że szef polskiego MSZ nie wziął w nich udziału.

- Z góry wiedzieliśmy, że to się skończy katastrofą - powiedział Kuźniar.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Chcą miliona nowych słupków na ulicach Warszawy. „To jedyny sposób ochrony przed dewastacją”
Kraj
Nerki spokojnie poczekają na przeszczep. Przełomowa technologia z Politechniki Warszawskiej
Kraj
Pfizer kontra Polska. Proces o szczepionki i 6 miliardów złotych
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 w kryzysie. Brak trzeciej drogi groźny dla koalicji?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama