Chłopak wraz z dwoma kolegami wybrał się na ryby w okolicy Nowogrodu Bobrzańskiego w województwie lubuskim. Jechali na rowerach. 18-latek jako ostatni.
- W pewnej chwili zatrzymał swój jednoślad, zszedł z niego i w lesie podłożył ogień, potem wsiadł na rower i dogonił znajomych – opowiada nadkom. Małgorzata Stanisławska z komendy w Zielonej Górze.
Nastolatek nie wiedział, że w pobliżu miejsca, gdzie podpalił las zamontowano kamerę tzw. fotopułapkę, która nagrała całe zdarzenie.
– Obraz z niej trafiał od razu do leśników więc ci szybko zareagowali i wezwali straż pożarną. Pożar ugaszono w ciągu godziny – dodaje nadkom. Stanisławska.
Leśnicy wiedzieli gdzie mogli pojechać młodzi ludzie. Sprawdzili teren okolicznego jeziora. Tam zobaczyli trzech młodych mężczyzn, których wcześniej nagrała kamera i wezwali policję.
Funkcjonariusze zatrzymali 18-latka Macieja S., mieszkańca Nowogrodu Bobrzańskiego Chłopak nie był wcześniej notowany.
Teraz usłyszał zarzuty zniszczenia mienia, a nie jest wykluczone że zostaną one rozszerzone o stworzenie zagrożenia wielkich rozmiarów. – Jeśli biegły potwierdzi, że pożar niósł takie zagrożenie – mówi nadkom. Stanisławska.
Chłopak przyznał się do winy. Dlaczego podpalił las? - Nie potrafił wytłumaczyć. Powiedział, że prostu miał w kieszeni zapałki i postanowił je wykorzystać – dodaje policjantka. Nastolatkowi grozi do pięciu lat więzienia.