Kometa nazywa się 2015TB145. Ze względu na kształt przypominający czaszkę, internauci nazwali ją martwą kometą, a NASA „Great Pumpkin” czyli Wielka Dynia. Przemierza ona pustkę kosmiczną zmierzając w kierunku Ziemi. Najbliżej naszego globu będzie właśnie 11 listopada.

Czytaj także: 

NASA uratuje naszą planetę

Kometa, a tak naprawdę asteroida, została odkryta w 2015 roku. Ma średnicę około 600m i jest potencjalnie niebezpieczna.

Teraz kometa zbliży się do Ziemi na odległość około 40 milionów kilometrów. Niestety nie zobaczymy jej ogona, bo asteroida nie wydziela już gazów - jest tak zwaną martwą kometą, która wygasła podczas kolejnych zbliżeń do słońca. Po raz kolejny wielka czaszka odwiedzi nas w sierpniu 2027 roku.

Obserwacje przeprowadzone prze sondę Widefield Infrared Survey Explorer (WISE) mówią o istnieniu 4700 (+/-1500) potencjalnie niebezpiecznych obiektów w pobliżu Ziemi, o średnicach powyżej 100 metrów. Do 29 stycznia 2018 roku znaliśmy dokładnie 1881 potencjalnie niebezpiecznych planetoid.

Pocieszające jest to, że żadna z nich nie stwarza realnego zagrożenia katastrofą kosmiczną dla naszej planety.