Z pokłady sondy Hayabusa2 wystrzelony został przed kilkoma tygodniami ładunek wybuchowy wielkości piłeczki do baseballa, który miał wykonać krater w asteroidzie Ryugu, oddalonej 340 mln km od Ziemi.

Zrzucenie ładunku wybuchowego na Ryugu było częścią misji sondy, której celem jest badanie śladów życia i jego ewolucji w Układzie Słonecznym.

Teraz JAXA potwierdza, że ładunek doprowadził do powstania krateru, z którego mają być teraz pobierane próbki. Ich badanie ma pomóc lepiej zrozumieć początki powstania Układu Słonecznego.

- Powierzchnia asteroidy została w oczywisty sposób zmieniona - powiedział Yuichi Tsuda z JAXA.

Dowodem na to są zdjęcia obszaru, na który zrzucono ładunek wykonane z odległości ok. 1,7 km. Przed zrzuceniem ładunku sonda sfotografowała ten sam fragment asteroidy - a pracownicy JAXA porównali oba zdjęcia.

Stworzenie krateru było konieczne, aby pobrać próbki, które nie były wcześniej wystawione na działanie promieni słonecznych i promieniowania kosmicznego. Jak dotąd takich próbek nigdy nie udało się pobrać.

Jaxa podkreśla, że jak dotąd misja sondy Hayabusa2 przebiega zgodnie z planem.

Sonda Hayabuysa2 ma wrócić na Ziemię z próbkami pobranymi z Ryugu w 2020 roku.