Minerały znalezione w Australii zawierają skamieniałe komórki bakterii. Organizmy te do odżywiania i wzrostu wykorzystywały... siarkę.
Według naukowców, którzy opisują badania skał na łamach „Nature Geoscience", to argument za możliwym życiem na innych planetach, gdzie nie ma tlenu.
– Czy takie bakterie mogłyby żyć na Marsie? Jest to możliwe – powiedział prof. Martin Brasier z Uniwersytetu Oksfordzkiego, jeden z autorów artykułu. – Jak widać, do życia nie jest potrzebny tlen. Jego brak nie jest przeszkodą dla powstania życia.
Skamieniałość pochodzi z plaży zalewanej przez wody przybrzeżne w pobliżu Strelley Pool w zachodniej Australii. Olbrzymie kolonie form przypominających bakterie pochowanych w długich rurkach tkwiły w skale od miliardów lat. Towarzyszą im kryształy pirytu składającego się z siarki i żelaza. Izotopy pierwiastków zidentyfikowane w strukturach krystalicznych wskazują na to, że piryt powstał jako produkt przemiany materii na bazie związków siarki.
– W końcu mamy solidny dowód na obecność życia już 3,4 mld lat temu, bez potrzeby korzystania z tlenu – uważa prof. Brasier. – Takie bakterie siarkowe są nadal powszechne na Ziemi. Znajdujemy je w glebie, gorących źródłach, kominach hydrotermalnych.
Kiedy takie organizmy rozkwitały, Ziemia nie była przyjaznym dla życia miejscem. Temperatura była wyższa niż obecnie, ocean miał temperaturę 40 – 50 st. Celsjusza.
– Nasze badania pomagają odpowiedzieć na pytanie, jak te mikroby przeżyły – powiedział dr David Wacey z Uniwersytetu Zachodniej Australii, główny autor pracy. – Na początku istnienia Ziemi, kiedy tlen był rzadkością lub w ogóle go nie było, potrzebne były inne związki. Aby udowodnić, że życie przetwarzało siarkę zamiast tlenu, wykorzystaliśmy mikroskopy elektronowe i próby jonowe.