Tak jak zwykłych papierosów, elektronicznych też nie będzie można palić w miejscach publicznych, np. na przystankach autobusowych, na terenie szpitali, w szkołach i obiektach sportowo-rekreacyjnych. Wyjątkiem będą palarnie. Za e-palenie w miejscach publicznych grozi 500-złotowy mandat.

E-papierosów nie będzie można sprzedawać nieletnim. Zakazana ma też być ich sprzedaż przez internet oraz w automatach. Identyczne ograniczenia dotyczą pojemników zapasowych ze specjalnym płynem zużywanym przez e-papierosy. Oznacza to, że znikną z sieci. Pay-U oświadczył, że nie będzie obsługiwać transakcji kupna-sprzedaży e-papierosów i pojemników zapasowych lub wyrobów tytoniowych, a z Allegro zniknie kategoria produktów e-tytoniowych.

Rozdawanie zakazane

Reklamowanie zarówno samych e-papierosów, jak i akcesoriów z nimi związanych grozi grzywną do 200 tys. zł albo ograniczeniem wolności lub zastosowaniem tych kar łącznie. Oznacza to również, że producenci oraz importerzy e-papierosów nie mogą sponsorować imprez sportowych, kulturalnych, oświatowych i zdrowotnych.

Zakazana została też promocja e-papierosów w formie publicznego rozdawania wyrobów, organizowania degustacji oraz premiowanej sprzedaży.

E-papierosy są uważane za mniej szkodliwe niż tradycyjne, zwłaszcza dla palaczy biernych. Nie emitują bowiem dymu, tylko parę wodną. Nikotyna rozpuszczona w płynie, którym są nabijane e-papierosy, trafia do płuc samego palacza, a nie osób w jego pobliżu.

Może właśnie z tych względów rynek e-papierosów jest w Polsce pokaźny. Według analiz instytutu CASE i kancelarii prawnej BSJP jego wartość wynosi 500 mln zł. W Europie tylko we Włoszech sprzedaje się ich więcej. Rynek tworzy ok. 2 tys. małych i średnich przedsiębiorstw, które zatrudniają w sumie 10 tys. osób.

Koniec z kofeiną

Wchodzące dziś w życie przepisy ograniczają też handel tradycyjnymi papierosami. Nie będzie można sprzedawać tych aromatycznych, z wyjątkiem mentolowych. Te będą obecne na rynku do 2020 r. Zawierających kofeinę i taurynę oraz dodatki mające właściwości barwiące nie można sprzedawać już od dziś.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Zmieni się też opakowania. Pojawią się na nich ostrzeżenia zdrowotne, np. „palenie niszczy zęby i dziąsła", czy też „palenie zabija – rzuć teraz".

Nowe regulacje umieszczono w nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.

Wdrażają one europejską dyrektywę tytoniową (2014/40/UE).

podstawa prawna: uchwalona 22 lipca 2016 r. nowelizacja ustawy (DzU z 24 sierpnia 2016 r., poz. 1331)

Opinia:

prof. Bolesław Samoliński, ekspert ds. zdrowia publicznego z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Jeszcze w połowie lat 70. ponad trzy czwarte Polaków było czynnymi palaczami. Dziś jest ich dwukrotnie mniej. Wśród studentów niemal nie spotyka się palących. To efekt wieloletniej zdecydowanej strategii władz na rzecz ograniczania palenia. Dobrze by było kontynuować ten trend. Dlatego ograniczenia dla e-papierosów są właściwym krokiem. Nawet bowiem, gdy ktoś przerzuci się ze zwykłych papierosów na elektroniczne, wciąż ulega nałogowi. Ważne, by zwłaszcza w młodym pokoleniu nie odnawiała się moda na palenie. Warto wiedzieć, że polskie ograniczenia nie są najbardziej drastyczne w Europie, bo np. Finlandia stopniowo wprowadza całkowitą nikotynową prohibicję.