Wojska Indii przeprowadziły dziś nalot na oboz rebeliantów na przygranicznych terenach. "Indie dopuściły się nieuzasadnionej agresji, na którą Pakistan odpowie w wybranym przez siebie miejscu i czasie" - odpowiedziała kancelaria premiera Pakistanu Imran Khana.
Czytaj także: Indie i Pakistan na krawędzi wojny
Władze w New Dehli twierdzą, że przeprowadzone naloty to reakcja na zamach samobójczy, do którego doszło w Kaszmirze 14 lutego. Zginęło wówczas 44 członków indyjskich sił paramilitarnych.
Nasilenie konfliktu doprowadziło do wymiany ognia między wojskami oby państw. Przedstawiciele pakistańskich władz poinformowali, że w wieczornym ostrzale zginęły cztery osoby, a co najmniej 10 zostało rannych. Ofiarami mają być cywile.
Wieloletni konflikt
Według analityków zamach przeprowadzony 14 lutego był najpoważniejszym atakiem na siły indyjskie od lat 80.
"Teraz nadszedł czas, aby Indie czekały na naszą odpowiedź i ta odpowiedź nadejdzie. Teraz wasza kolej, aby poczekać i przygotować się na naszą niespodziankę" - zapowiadają władze Pakistanu.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
- Chcę zapewnić moich rodaków, że kraj jest w bezpiecznych rękach - odpowiedział premier Indii Narendra Modi.
Do "zachowania powściągliwości" wezwały oba państwa rząd Chin. - Mamy nadzieję, że obie strony mogą zachować powściągliwość i podjąć działania, które mogą przyczynić się do stabilności regionu i poprawy wzajemnych stosunków, nie odwrotnie - powiedział rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Lu Kang.
Kaszmir, górzysty region położony pomiędzy Indiami a Pakistanem, ma burzliwą historię. Po 1947 roku region ten został zakwestionowany zarówno przez Indie, jak i Pakistan, co doprowadziło do trzech wojen, wielu konfrontacji i zamachów