Oświadczenie w tej sprawie opublikował Biały Dom. Prezydent USA poinformował, że „we wczesnych godzinach Bożego Narodzenia Rosja wystrzeliła fale pocisków rakietowych i dronów przeciwko ukraińskim miastom oraz krytycznej infrastrukturze energetycznej”.

„Celem tego skandalicznego ataku było odcięcie Ukraińcom dostępu do ciepła i energii elektrycznej w okresie zimowym oraz zagrożenie bezpieczeństwa sieci energetycznej” – podkreślił Biden. Dodał, że naród ukraiński „zasługuje na życie w pokoju i bezpieczeństwie”.

Czytaj więcej

"Oresznika nie ma, Putin kłamał". Ukraińscy specjaliści mówią o wielkiej mistyfikacji

Prezydent USA zapewnił, że Stany Zjednoczone oraz społeczność międzynarodowa muszą kontynuować wspieranie Ukrainy, dopóki ta nie pokona rosyjskiej agresji. „Poinstruowałem Departament Obrony, aby nadal zwiększał dostawy broni do Ukrainy, a Stany Zjednoczone będą niestrudzenie pracować nad wzmocnieniem obrony Ukrainy przed siłami rosyjskimi” – zadeklarował Biden.

Świąteczny atak Rosji na Ukrainę

W nocy 25 grudnia Rosja przeprowadziła połączony atak na ukraińskie obiekty sektora paliwowego i energetycznego, używając różnego rodzaju pocisków rakietowych wystrzeliwanych z powietrza, lądu i morza, a także bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed.

Siły Obronne Ukrainy zneutralizowały 55 pocisków manewrujących, 4 pociski kierowane oraz 54 drony wroga spośród 184 celów powietrznych wystrzelonych przez Rosję.

Czytaj więcej

"WSJ" przeanalizował zdjęcia satelitarne. Korea Północna znów szykuje coś dla Rosji

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Tymczasem dziennik „Wall Street Journal” doniósł, że administracja Bidena może nie zdążyć przekazać Ukrainie pełnego wsparcia wojskowego w ramach zatwierdzonych środków przed końcem kadencji w styczniu 2025 roku. W konsekwencji część uprawnień zostanie przekazana ekipie Donalda Trumpa, która obejmie urząd.